wtorek, 20 maja 2014

Przegrani Wygrani , czyli bolesna porażka Borussii Dortmund w Finale Pucharu Niemiec.

Borussia Dortmund przegrała w Finale Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium 2:0. Mecz wysokich napięć skończył się dopiero w dogrywce a przecież mecz mógł i powinien skończyć się o wiele wcześniej. Stwierdzam ,że BVB zostało okrutnie okradzione ze zwycięstwa. Do teraz nie wiem jak opisać wydarzenia z tamtego wieczoru. Mogę tylko wyrazić swoją wdzięczność sędziemu, który widocznie potrzebuje partnera na boisku by podejmować decyzję , których nie będzie żałował. Błędy się zdarzają oczywiście , ale to nie był mecz towarzyski , mecz ligowy ale walka o Puchar Niemiec. Wróćmy na chwilę wstecz. Kilkanaście godzin przed meczem , kiedy to zawodnicy, kibice i trenerzy z niecierpliwością oczekiwali na wieczorne widowisko i 100 % walkę o puchar. Oczywiście obydwaj trenerzy narzekali na braki kadrowe. Borussia Dortmund przez ponad pół sezonu musi sobie radzić bez czołowych zawodników takich jak Ikay Gundogan , Jakub Błaszczykowski , Sven Bender oraz Neven Subotic. Pep Guardiola za to nie mógł skorzystać z takich zawodników jak Thiago Alcantara , Bastian Schweinsteiger , Mario Mandzukic i David Alaba. Obaj trenerzy nie posiadali najsilniejszego składu ale to nie zmieniło faktu, że obydwaj posiadali mocne 11 i byli w 1000% przygotowani do wieczornego widowiska. Przyszła pora wejścia na boiska i odwalenia ciężkiej pracy. Wspaniałe emocje i wsparcie  kibiców obu drużyn dopingowały ich do ostatniego gwizdka sedziego.
Już w 4 minucie spotkania Bawarczycy stworzyli groźną sytuację ale na drodze do bramki stanął bramkarz BVB. Przed szansą był Muller , który silnym strzałem chciał oszukać Weidenfellera. Po nieco szczęśliwej sytuacji piłka odbiła się od twarzy Romana i wynik pozostawał bez zmian. Mecz z minuty na minutę był coraz lepszy , mnóstwo pressingu i agresji z obu stron, tiki taka w wykonaniu Bayernu i szybka wymiana podań ze strony BVB ale nadal wynik nie ulegał zmianie. Mimo emocji i zaciętości obu drużyn nie byliśmy świadkami wielu sytuacji podbramkowych. W 30 minucie kontuzji doznał Philip Lahm, którego zmienił Frank Ribery. Wszystko miało się zmienić w 63 minucie spotkania. Po dośrodkowaniu Nuriego Sahina , piłkę głową odbił Robert Lewandowski a piłkę lecącą w stronę bramki wyłapał Matts Hummelsa strzelając do pustej bramki. I tutaj zaczyna się bardzo kontrowersyjny temat. Po strzale Mattsa Hummelsa według mnie i licznych osób w tym rzetelnego dowodu (powtórki) piłka minęła linię bramki ale sędzia gola nie uznał. Decyzję sędziego o golu upewnił widocznie Dante, który żekomo wybił piłkę równo z linii bramkowej  i wynik musiał pozostać bez zmian. Ta sytuacja mogłaby być z czasem zapomniana gdyby to Borussia Dortmund wygrała walkę o Finał Pucharu Niemiec. Niestety tak się nie stało i okradziona z bramki w regulaminowym czasie gry Borussia ostatecznie przegrała spotkanie 2:0. W dogrywce szanse na puchar BVB odebrali Robben i Muller strzelając w 107 i 120 minucie spotkania.

                                                       









1 komentarz:

  1. Piłka przekroczyła całym obwodem linie bramkową. Dzisiaj potwierdził to matematyk z uniwersytetu.

    OdpowiedzUsuń