Borussia, Fair Play heißt dein Spiel, Borussia, die Meisterschaft das Ziel. Borussia, wir lieben dich so sehr, Borussia, schwarz-gelbes Fahnenmeer.
niedziela, 13 kwietnia 2014
Wielkie Derby Bundesligi - Borussia Dortmund : Bayern Monachium
12 kwietnia 2014r. doszło do szlagierowego spotkania pomiędzy obecnie dwiema najlepszymi zespołami Bundesligi. Borussia Dortmund na wyjeździe podejmowała Bayern Monachium, który już wywalczył sobie Mistrza Ligi Niemieckiej , bijąc przy tym rekord z najwcześniejszym zdobyciu tego tytułu. Borussia Dortmund podchodziła do tego meczu bardzo pewnie. Przypomnijmy, że wcześniej wygrała aż 2:0 z Realem Madryt. W ramach przypomnienia w dwu meczu był 3:2 i niestety podopiecznym Jurgena Kloppa nie udało się awansować do dalszych rozgrywek LM. Bayern Monachium ostatnio nie grywał najlepiej. Kiepski mecz przeciwko drużynie Manchesteru United 1:1 był dowodem na to, że drużyna Pepa guardioli przechodzi wahania formy. Drugie spotkanie wygrali aż 3:1 lecz to nie była tak widowiskowa gra, z której słynie Bayern Monachium. Borussia Dortmund grała ostrym pressingiem i zawodnicy z Allianz Arena mieli problem z rozgrywaniem piłki na połowie rywala. To wszystko skutkowało i z łatwością Dortmundczycy przejmowali piłki kontratakując. To wszystko dało o sobie znać i BVB strzeliło bramkę. Bohaterem był Mkhitaryan, który już w 20 minucie spotkania dał prowadzenie podopiecznym Jurgena Kloppa. Najwidoczniej jak najszybciej chciał odkupić winy po spotkaniu z Madrytem i pokazać swoją wartość dla tej drużyny. Wszystko wydawało się być bardzo przekonujące , gdyż druga bramka również padła po akcji Mkhitaryana. Przeleciał przez pół boiska , minął zwodem zawodnika Bayernu i posłał piłkę do Aubameyanga, który podaniem uraczył Reusa. Marco Reus zdążył musnąć tą piłkę i bramkarz Bayernu został pokonany. Przypomnijmy, że w pierwszej połowie spotkania nie mogliśmy oglądać na boisku Roberta Lewandowskiego. Przyczyn nie wystawienia w wyjściowej 11 Roberta nie znamy. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 2:0 i Jurgen Klopp musiał być zadowolony ze swoich piłkarzy. W drugiej połowie wiele się nie zmieniło. Borussia podobnie jak w pierwszej polówce spotkania starała się wygryźć rywala pressingiem a Bayern dalej miał problemy z rozgrywaniem piłki na połowie rywala. Od czasu do czasu bywało groźnie pod bramką Weidenfellera natomiast bardzo skuteczni w meczu byli obrońcy BVB. Raz nawet Mandzukic umieścił piłkę w siatce lecz był na pozycji spalonej. Na kolejną bramkę nie musieliśmy długo czekać. To już w 56 minucie meczu Hoffman oszukał rezerwowego bramkarz Bayernu (przypomnijmy, że zmiennikiem 1 bramkarza Bayernu jest aż 3 bramkarz tego zespołu), który po bardzo silnym uderzeniu wpuścił piłkę do siatki. Przypomnę ze Neuer opuścił boisko po urazie , którego dostał w pierwszej połowie spotkania. Po tej 3 bramce wpuszczono Roberta Lewandowskiego. Możliwe, że Jurgen Klopp chciał dać szansę strzelenia następnej bramki przez Lewego lecz to się nie udało. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 co było ogromnym wyczynem przez zawodników z Zagłębia Ruhry. Pogrom Bayernu na własnym stadionie to nie byle wyczyn. To zwycięstwo to kolejny dowód na to jak wielkim trenerem jest Jurgen Klopp i wierze, że na długo pozostanie z nami kibicami BVB09.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz