niedziela, 13 kwietnia 2014

Marco Reus i wszystko jasne , czyli fenomenalna gra Borussii Dortmund

Borussia Dortmund wygrała rewanżowe spotkanie z Realem Madryt aż 2:0. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie, gdyż do wyjściowej 11 wrócił nieobecny w pierwszym meczu Robert Lewandowski. Pierwszy mecz był bardzo słaby w wykonaniu żółto-czarnych i wszyscy czekali na spotkanie rewanżowe. Obie drużyny podchodziły do tego spotkania bardzo poważnie. Real Madryt wiedział, że BVB09 postawi wszystko na jedną kartę gdyż odrobić takie straty będzie im niezwykle ciężko dlatego El Blancos chcieli dobić rywala i strzelić bramkę dającą im 100 % awans do dalszej fazy Champions League. Tak się nie stało i byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. Mecz ten powinien być powtarzany w kanałach sportowych codziennie wieczorem, by udowadniać złamanym, osłabionym drużynom ( tak jak osłabiona kontuzjami Borussia Dortmund), że wszystko jest możliwe i można wygrywać z najlepszymi a liczy się tylko wsparcie i motywacja. Cudu nie było Borussia Dortmund odpadła z Ligi Mistrzów lecz pokazała serce do walki,wiarę w siebie i twardy charakter tej drużyny. Każdy śmiało powie, że jednak drużyna BVB z Robertem Lewandowskim gra zupełnie inaczej i to dało o sobie znać. Bohaterem meczu był jednogłośnie Marco Reus, który poczęstował zawodników z Madrytu dwiema bramkami. Przy jednej z nich swój udział miał ''Lewy'', który uderzał na długi słupek. Iker Casillas zdołał musnąć tą piłkę, która w rezultacie odbiła się od słupka a tam czekał Reus, który bez wahania wbił piłkę do siatki. BVB miało wiele sytuacji i gdyby nie pechowy lecz nie do końca nieudany mecz Mikiego Borussia mogła się jeszcze liczyć w LM. Mkhitaryan miał 2,3 a może 4 setki, po których mogły paść bramki. Nie udało mu się wykorzystać ani jednej i rezultatem 2:0 skończyło się to spotkanie. Wiele osób skarciło Mikiego lecz przypomnijmy jedną rzecz. Pomimo nie wykorzystanych sytuacji bramkowych Mhitaryan dawał w tym meczu od siebie 1000 %. Dużo biegał , rozgrywał a nawet potrafił minąć 1,2 zawodników Realu Madryt i zagrać do kolegi z drużyny.Pech to pech a nie ma co zwalać winę na jednego zawodnika. Winni są wszyscy zawodnicy i brak szczęścia w pierwszym meczu. To tam gdyby tylko padła bramka na 3:1 dla Realu Madryt, Borussia miałaby awans do LM. To było fantastyczne wydarzenie. Ogrom emocji , niezapomniane widowisko i jak zwykle piękno stadionu Signal Iduna Park z kibicami na czele. To oni byli główną motywacją dla chłopaków BVB. Pokazali, że nawet w osłabionym składzie potrafią wygrywać z najlepszymi klubami. Wiara czyni cuda i choć to nie dało awansu , chłopaki pokazali czym jest BORUSSIA DORTMUND.

2 komentarze:

  1. borussia pozostaje w dobrej formie, teraz pokoniała bayern monachium 3:0 i kluczową rolę odegrał Reus. borussia nie może stracić reusa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reusa nie straci , przynajmniej nie w tym roku ; ) Czas na wtorek i walkę o finał pucharu Niemiec !!!!!

      Usuń