Już w 4 minucie spotkania Bawarczycy stworzyli groźną sytuację ale na drodze do bramki stanął bramkarz BVB. Przed szansą był Muller , który silnym strzałem chciał oszukać Weidenfellera. Po nieco szczęśliwej sytuacji piłka odbiła się od twarzy Romana i wynik pozostawał bez zmian. Mecz z minuty na minutę był coraz lepszy , mnóstwo pressingu i agresji z obu stron, tiki taka w wykonaniu Bayernu i szybka wymiana podań ze strony BVB ale nadal wynik nie ulegał zmianie. Mimo emocji i zaciętości obu drużyn nie byliśmy świadkami wielu sytuacji podbramkowych. W 30 minucie kontuzji doznał Philip Lahm, którego zmienił Frank Ribery. Wszystko miało się zmienić w 63 minucie spotkania. Po dośrodkowaniu Nuriego Sahina , piłkę głową odbił Robert Lewandowski a piłkę lecącą w stronę bramki wyłapał Matts Hummelsa strzelając do pustej bramki. I tutaj zaczyna się bardzo kontrowersyjny temat. Po strzale Mattsa Hummelsa według mnie i licznych osób w tym rzetelnego dowodu (powtórki) piłka minęła linię bramki ale sędzia gola nie uznał. Decyzję sędziego o golu upewnił widocznie Dante, który żekomo wybił piłkę równo z linii bramkowej i wynik musiał pozostać bez zmian. Ta sytuacja mogłaby być z czasem zapomniana gdyby to Borussia Dortmund wygrała walkę o Finał Pucharu Niemiec. Niestety tak się nie stało i okradziona z bramki w regulaminowym czasie gry Borussia ostatecznie przegrała spotkanie 2:0. W dogrywce szanse na puchar BVB odebrali Robben i Muller strzelając w 107 i 120 minucie spotkania.
Borussia, Fair Play heißt dein Spiel, Borussia, die Meisterschaft das Ziel. Borussia, wir lieben dich so sehr, Borussia, schwarz-gelbes Fahnenmeer.
wtorek, 20 maja 2014
Przegrani Wygrani , czyli bolesna porażka Borussii Dortmund w Finale Pucharu Niemiec.
Borussia Dortmund przegrała w Finale Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium 2:0. Mecz wysokich napięć skończył się dopiero w dogrywce a przecież mecz mógł i powinien skończyć się o wiele wcześniej. Stwierdzam ,że BVB zostało okrutnie okradzione ze zwycięstwa. Do teraz nie wiem jak opisać wydarzenia z tamtego wieczoru. Mogę tylko wyrazić swoją wdzięczność sędziemu, który widocznie potrzebuje partnera na boisku by podejmować decyzję , których nie będzie żałował. Błędy się zdarzają oczywiście , ale to nie był mecz towarzyski , mecz ligowy ale walka o Puchar Niemiec. Wróćmy na chwilę wstecz. Kilkanaście godzin przed meczem , kiedy to zawodnicy, kibice i trenerzy z niecierpliwością oczekiwali na wieczorne widowisko i 100 % walkę o puchar. Oczywiście obydwaj trenerzy narzekali na braki kadrowe. Borussia Dortmund przez ponad pół sezonu musi sobie radzić bez czołowych zawodników takich jak Ikay Gundogan , Jakub Błaszczykowski , Sven Bender oraz Neven Subotic. Pep Guardiola za to nie mógł skorzystać z takich zawodników jak Thiago Alcantara , Bastian Schweinsteiger , Mario Mandzukic i David Alaba. Obaj trenerzy nie posiadali najsilniejszego składu ale to nie zmieniło faktu, że obydwaj posiadali mocne 11 i byli w 1000% przygotowani do wieczornego widowiska. Przyszła pora wejścia na boiska i odwalenia ciężkiej pracy. Wspaniałe emocje i wsparcie kibiców obu drużyn dopingowały ich do ostatniego gwizdka sedziego.
Już w 4 minucie spotkania Bawarczycy stworzyli groźną sytuację ale na drodze do bramki stanął bramkarz BVB. Przed szansą był Muller , który silnym strzałem chciał oszukać Weidenfellera. Po nieco szczęśliwej sytuacji piłka odbiła się od twarzy Romana i wynik pozostawał bez zmian. Mecz z minuty na minutę był coraz lepszy , mnóstwo pressingu i agresji z obu stron, tiki taka w wykonaniu Bayernu i szybka wymiana podań ze strony BVB ale nadal wynik nie ulegał zmianie. Mimo emocji i zaciętości obu drużyn nie byliśmy świadkami wielu sytuacji podbramkowych. W 30 minucie kontuzji doznał Philip Lahm, którego zmienił Frank Ribery. Wszystko miało się zmienić w 63 minucie spotkania. Po dośrodkowaniu Nuriego Sahina , piłkę głową odbił Robert Lewandowski a piłkę lecącą w stronę bramki wyłapał Matts Hummelsa strzelając do pustej bramki. I tutaj zaczyna się bardzo kontrowersyjny temat. Po strzale Mattsa Hummelsa według mnie i licznych osób w tym rzetelnego dowodu (powtórki) piłka minęła linię bramki ale sędzia gola nie uznał. Decyzję sędziego o golu upewnił widocznie Dante, który żekomo wybił piłkę równo z linii bramkowej i wynik musiał pozostać bez zmian. Ta sytuacja mogłaby być z czasem zapomniana gdyby to Borussia Dortmund wygrała walkę o Finał Pucharu Niemiec. Niestety tak się nie stało i okradziona z bramki w regulaminowym czasie gry Borussia ostatecznie przegrała spotkanie 2:0. W dogrywce szanse na puchar BVB odebrali Robben i Muller strzelając w 107 i 120 minucie spotkania.
Już w 4 minucie spotkania Bawarczycy stworzyli groźną sytuację ale na drodze do bramki stanął bramkarz BVB. Przed szansą był Muller , który silnym strzałem chciał oszukać Weidenfellera. Po nieco szczęśliwej sytuacji piłka odbiła się od twarzy Romana i wynik pozostawał bez zmian. Mecz z minuty na minutę był coraz lepszy , mnóstwo pressingu i agresji z obu stron, tiki taka w wykonaniu Bayernu i szybka wymiana podań ze strony BVB ale nadal wynik nie ulegał zmianie. Mimo emocji i zaciętości obu drużyn nie byliśmy świadkami wielu sytuacji podbramkowych. W 30 minucie kontuzji doznał Philip Lahm, którego zmienił Frank Ribery. Wszystko miało się zmienić w 63 minucie spotkania. Po dośrodkowaniu Nuriego Sahina , piłkę głową odbił Robert Lewandowski a piłkę lecącą w stronę bramki wyłapał Matts Hummelsa strzelając do pustej bramki. I tutaj zaczyna się bardzo kontrowersyjny temat. Po strzale Mattsa Hummelsa według mnie i licznych osób w tym rzetelnego dowodu (powtórki) piłka minęła linię bramki ale sędzia gola nie uznał. Decyzję sędziego o golu upewnił widocznie Dante, który żekomo wybił piłkę równo z linii bramkowej i wynik musiał pozostać bez zmian. Ta sytuacja mogłaby być z czasem zapomniana gdyby to Borussia Dortmund wygrała walkę o Finał Pucharu Niemiec. Niestety tak się nie stało i okradziona z bramki w regulaminowym czasie gry Borussia ostatecznie przegrała spotkanie 2:0. W dogrywce szanse na puchar BVB odebrali Robben i Muller strzelając w 107 i 120 minucie spotkania.
sobota, 17 maja 2014
STARCIE GIGANTÓW, czyli Finał Pucharu Niemiec
Już dzisiaj o godzinie 20:00 rozpocznie się starcie dwóch najsilniejszych zespołów Bundesligi. Borussia Dortmund na Olympiastadion w Berlinie podejmie obecnego mistrza Bundesligi Bayern Monachium. Jeszcze 3,4 miesiące temu gdybyśmy wiedzieli kto zagra w finale moglibyśmy mieć cichego faworyta tego spotkania. Mowa tu o Bayernie Monachium, który przez ponad pół sezonu obdarowywał nas swoją wspaniała gra w we wszystkich możliwych rozgrywkach piłki nożnej. Miażdżyli rywali w Bundeslidze i pewnie czuli się w Champions League dominujac w każdym spotkaniu. Seria meczy bez porażek i magia inteligentnej wizji piłki nożnej Pepa Guardioli skutkowała a jego podopieczni świetnie wywiązywali się ze swoich obowiązków. Po zdobyciu szybkiego mistrza Bundesligi coś się zepsuło. "Monachijczycy" stracili rytm gry i koncentrację, której brak przełożył się na coraz gorsze mecze. Początkowo wydawało się, że to chwilowe zawahanie formy i wszystko wróci do normy. Było inaczej i prawdziwy Bayern przestawał istnieć. Przegrane z Augsburgiem , wysoka porażka 3:0 z naszą drużyną BVB! i oczywiście klęska w Lidze Mistrzów podczas meczy z Realem Madryt. Przypomnijmy, że u siebe Real zwyciężył 1:0 a w Monachium zdeptał zawodników Guardioli aż 4:0. To niebywale zaskakujący a zarazem porażająco wysoki wynik jak na poziom umiejętności drużyny Bayernu. Passa kiepskich meczy trwała a Bayern mimo zwycięstw w Bundeslidze dalej sprawował się bardzo słabo. Kto wie co by się wydarzyło , gdyby sezon potrwał jeszcze parę miesięcy. Taki krótki opis obecnej sytuacji w Bayernie Monachium , daję sporo do myślenia ale wróćmy teraz do naszej drużyny z Zagłębia Ruhry , której oczywiście będziemy kibicować, przynajmniej ja. Borussia Dortmund przechodzi bardzo dobry okres a końcówka sezonu w ich wykonaniu była naprawdę świetna. Spora seria bez porażek i pewne wywalczenie wice mistrza Bundesligi przełożyło się na jeszcze większą pewność siebie Dortmundczyków przed dzisiejszym widowiskiem. Jurgen Klopp stworzył poraz kolejny mocną drużyną oparta na połowie graczy rezerwowych udowadniając swoją wartość dla BVB09. Dzisiejszym spotkaniu ostatecznie z klubem pożegna się Robert Lewandowski. Napastnik klasy światowej jakim się stał przez 4 lata pobytu w Dortmundzie poskutkowały transferem do obecnie najlepszej drużyny na świecie Bayernu Monachium. Każdy by chciał meczu w którym Robert jeszcze raz "fajnie" pożegnał się z Dortmundem , kolegami zespołu , kibicami i trenerami. Nie mówię już o godnym bo takie było w ostatniej kolejce Bundesligi , gdzie oddał swoją wdzięczność temu klubowi strzelając 2 piękne bramki.
Ważną informacja jest to, że w dzisiejszym spotkaniu nie obejrzymy walczącego w tym sezonie o króla strzelców Mandzukicia, który nie znalazł się w składzie na Finał Pucharu Niemiec. Nikt nie zna przyczyny takiej decyzji Pepa Guardioli lecz widocznie musi mieć ona jakieś pokrycie. Mówi się, że jednak Mandzukić opuści Monachium a Guardiola mając już Roberta Lewandowskiego w zamian za Chorwata poszukuję obrońcy, który miałby wzmocnić defensywę Bayernu. Czy to plotki czy nie dowiemy się wkrótce a ja serdecznie zapraszam na to spotkanie i wiele emocji , których napewno będziemy świadkami.
Osobiście stawiam 1:0 dla BVB i będę im gorąco kibicował a wam życzę udanych 90 minut będąc 12 zawodnikiem. Można tylko pozazdrościć tym , którzy będą oglądali spektakl z bliska na Olympiastadion co musi być niesamowitym przeżyciem ale może kiedyś ; )
Przypuszczalne składy na mecz:
Dortmund: Weidenfeller - Piszczek, Sokratis, Hummels, Schmelzer - Jojic, Sahin - H. Mkhitaryan, Reus, Großkreutz - Lewandowski
Bayern: Neuer - Rafinha, J. Boateng, Dante, Alaba - Javi Martinez - Lahm, T. Kroos - Robben, M. Götze - T. Müller
sędzia: Florian Meyer (Burgdorf)
Ważną informacja jest to, że w dzisiejszym spotkaniu nie obejrzymy walczącego w tym sezonie o króla strzelców Mandzukicia, który nie znalazł się w składzie na Finał Pucharu Niemiec. Nikt nie zna przyczyny takiej decyzji Pepa Guardioli lecz widocznie musi mieć ona jakieś pokrycie. Mówi się, że jednak Mandzukić opuści Monachium a Guardiola mając już Roberta Lewandowskiego w zamian za Chorwata poszukuję obrońcy, który miałby wzmocnić defensywę Bayernu. Czy to plotki czy nie dowiemy się wkrótce a ja serdecznie zapraszam na to spotkanie i wiele emocji , których napewno będziemy świadkami.
Osobiście stawiam 1:0 dla BVB i będę im gorąco kibicował a wam życzę udanych 90 minut będąc 12 zawodnikiem. Można tylko pozazdrościć tym , którzy będą oglądali spektakl z bliska na Olympiastadion co musi być niesamowitym przeżyciem ale może kiedyś ; )
Przypuszczalne składy na mecz:
Dortmund: Weidenfeller - Piszczek, Sokratis, Hummels, Schmelzer - Jojic, Sahin - H. Mkhitaryan, Reus, Großkreutz - Lewandowski
Bayern: Neuer - Rafinha, J. Boateng, Dante, Alaba - Javi Martinez - Lahm, T. Kroos - Robben, M. Götze - T. Müller
sędzia: Florian Meyer (Burgdorf)
Cofnijmy się 2 lata wstecz kiedy to BVB rozgromiło Bayern Monachium. Czy będzie powtórka z rozrywki ? Zapraszam gorąco na mecz ;)
poniedziałek, 12 maja 2014
Ostatni mecz sezonu i wysoka wygrana z Herthą Berlin. Lewandowski królem strzelców Bundesligi.
W sobotę 10 maja Borussia Dortmund rozegrała swój ostatni mecz sezonu w Bundeslidze. Goście z Zagłębia Ruhry podejmowali zawodników Herthy Berlin , którzy w tym sezonie spisują się bardzo przeciętnie będąc aż na 11 miejscu w tabeli.Przypomnijmy, że w pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami górą była drużyna z Berlina. Wtedy to żółto-czarni byli gospodarzami i przegrali 2:1. Mecz od początku działał na korzyść Dortmundczyków. Przeprowadzali mnóstwo groźnych sytuacji podbramkowych i długo utrzymywali się przy piłce. Zawodnicy z Berlina liczyli tylko na szybkie kontrataki bądź na błędy żółto-czarnych. Do 40 minuty spotkania wynik był remisowy i tylko szczęście Herthy Berlin ratował ją przed straceniem bramki. Wszystko się zmieniło minutę później. 41 minuta spotkania i gol dla Borussii Dortmund. Walczący o koronę króla strzelców Robert Lewandowski otrzymał podanie przed polem karnym. Sprytnie odwrócił się w stronę bramki Thomasa Krafta i na 10 metrze od bramki płaskim,finezyjnym uderzeniem wpakował gola dla swojego zespołu. Wówczas miał 19 bramek na koncie i był na pierwszym miejscu w klasyfikacji króla strzelców Bundesligi.To nie były ostatnie słowa Lewandowskiego i drużyny BVB. Już 3 minuty później kolejnym fenomenalnym uderzeniem pochwalił się Jojić myląc zwodem zawodnika Herthy i podobnie jak Robert finezyjnym uderzeniem wpakował piłkę do bramki. Wynikiem 2:0 skończyła się pierwsza połowa. Szkoleniowiec BVB09 Jurgen Klopp miał powody do zadowolenia oglądając bardzo dobrą połówkę gry w wykonaniu swoich podopiecznych. Bajka BVB trwała dalej. Druga połowa to powtórka z pierwszych 45 minut. Dominacja BVB i broniąca się Hertha przed stratą kolejnych bramek.Ciągłe napieranie żółto-czarnych męczyło zawodników Herthy Berlin. Nie wiedza i brak pomysłu na grę gospodarzy skutkowało licznymi faulami na podopiecznych Jurgena Kloppa. Sytuacji podbramkowych dla BVB było wiele ale to Robert Lewandowski w 81 minucie spotkania wykorzystał daną mu szansę. Niecodzienny widok w Bundeslidze ale też w innych ligach , kiedy to napastnik podchodzi do rzutu wolnego. Nie będę kłamał i jasno stwierdzę, że Robert Lewandowski nie należał do wybornych techników rzutów wolnych. Jego agent Jacek Kucharski w wywiadach mówił, że Robert długo ćwiczył uderzenia z rzutów wolnych. Czy to prawda czy tylko promowanie Roberta , każdy kto interesuję się postacią Roberta, doskonale zna odpowiedz na to pytanie ale to nie to było ważne. Robert pięknym, technicznym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy i umocnił swoje prowadzenie w walce o króla strzelców mając już 20 bramek na koncie. Już minutę po bramce Lewandowskiego byliśmy świadkami kolejnej , już 4 bramki dla BVB.Strzelcem Gola była Henrikh Mkhitaryan i ostatecznie takim rezultatem skończyło się to widowisko. W trakcie meczu śledziłem również mecz Bayernu Monachium i usłyszałem, że Mandzukic w drugiej połowie zszedł z boiska. Wiadomo więc było, że królem strzelców sezonu 2013/14 Bundesligi został Robert Lewandowski. Świetna gra Roberta przez większość sezonu została mu wynagrodzona i mimo tego, że BVB nie prezentowało najwyższej formy z powodu braku podstawowych zawodników to jednak klasa i umiejętności Roberta nie przeszkodziły mu w godnym pożegnaniu swojego klubu i zdobycia tak prestiżowego tytułu. Przez 4 lata byliśmy świadkami jak rosła gwiazda światowego formatu, napastnik uniwersalny o wysokich umiejętnościach technicznych bo o fizycznych nie będę nawet wspominał ; ). Teraz wszyscy z niecierpliwością czekają na ten ostateczny i chyba najważniejszy mecz BVB w obecnych rozgrywkach Bundesligi. Finał Pucharu Niemiec z najgroźniejszym rywalem Bundesligi Bayernem Monachium. Mistrzowie Niemiec wprawdzie sporo osiągnęli stajac się mistrzem Bundesligi i grając w połfinałach LM natomiast od dłuższego czasu przechodzą lekki spadek formy co przekłada się na ich grę. Słaby półfinał Champions League przeciwko Realowi Madryt i bardzo przeciętne mecze w Bundeslidze. Po zdobyciu tytułu mistrza Niemiec mówi się o spadku koncentracji zawodników Pepa Guardioli. Poczekajmy do 17 maja i sami przekonajmy się kto będzie lepszy. Pojedynek Jurgen Klopp vs Pep Guardiola już niebawem. 5 dni do starcia wielkich klubów, klubów, które szokują swoją świet w Champions League i rozgrywkach ligowych. Serdecznie zapraszam na to spotkanie. W przedmeczowym poście podrzucę linki do stron, które będą relacjonować to spotkanie. BVB BVB BVB.
Hertha Berlin - Borussia Dortmund 0:4 (0:2)
0:1 Lewandowski (41.)
0:2 Jojić (44.)
0:3 Lewandowski (81.)
0:4 Mkhitaryan (82.)
Hertha BSC Berlin: Kraft – Ndjeng, Langkamp (58' Niemeyer), Brooks, Pekarik – Hosogai, Kobiashvili (64. Ramos)– Skjelbred (34. van den Bergh), Mukhtar, Schulz - Wagner
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Piszczek, Friedrich, Hummels (56. Sokratis), Schmelzer – Jojic, Sahin (46. Kirch)– Mkhitaryan, Reus (70. Aubameyang), Großkreutz – Lewandowski
Żółte kartki
Schulz (69.)
Wagner (85.)
Widzów: 76 197 (komplet)
Sędzia: Tobias Stieler
sobota, 3 maja 2014
Pożegnalny mecz Roberta Lewandowskiego przed własną publicznością na Signal Iduna Park.
O godzinie 15:30 Borussia Dortmund rozegrała swój ostatni mecz w sezonie przed własną publicznością. Podopieczni Jurgena Kloppa zmierzyli się ze słabą w tym sezonie lecz nieprzewidywalną drużyną Hoffenheim. Przypomnijmy, że barwy drużyny gości reprezentuję zawodnik naszej reprezentacji narodowej Eugen Polański. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Borussii Dortmund. Był to na pewno bardzo szczególny mecz dla Roberta, który po raz ostatni mógł pobiegać na stadionie Signal Iduna Park i cieszyć kibiców swoją grą. Przez 90 minut meczu Robert dawał z siebie wszystko i chciał godnie pożegnać się z BVB09. Bramki nie strzelił natomiast jego produktywność w tym meczu i w kilkudziesięciu innych spotkaniach będzie zapamiętana w historii BVB do końca życia. Robert Lewandowski w całej swojej czteroletniej karierze w BVB strzelił mnóstwo bramek , zaliczył mnóstwo asyst i pokazał swoją grą, że jest bardzo uniwersalnym,inteligentnym i kreatywnym napastnikiem. Kibicie BVB godnie pożegnali Roberta , który po meczu spędził parę chwil ze swoimi fanami , płacząc i dziękując za piękne lata gry w Dortmundzie.
Kończący się sezon nie daje nam wciąż odpowiedzi kto będzie królem strzelców Bundesligi. Na prowadzeniu jest Mario Mandzukic , który przebija Roberta tylko jedną bramką. Robert będzie miał jeszcze dwa mecze by udowodnić klasę światową swojej pozycji na boisku a przy okazji wygrać finał Pucharu Niemiec i jeszcze raz przeżyć wspólne chwilę radości z kolegami z boiska.
Wracając do meczu byliśmy świadkami godnego pożegnania się z własnym stadionem chłopaków z Zagłębia Ruhry, którzy wpakowali 3 bramki dla gości oraz dali nutkę emocji swoim wiernym kibicom. Będą mogli również podziękować za pomoc swojemu trenerowi w najważniejszym myślę spotkaniu tego sezonu czyli spotkaniu z Bayernem Monachium , przyszłym klubem Roberta. Bramki strzelali Kevin GroBkreutz, Mkhitaryan oraz wracający do świetnej formy Łukasz Piszczek. Mogliśmy również oglądać Schmelzera, który po 6 tygodniowej przerwie zagrał całe 90 minut. W wywiadzie przed meczowym razem z trenerem Jurgen Kloppem stwierdzili, że to odpowiedni moment by wejść na boisko. Kontuzja była wyleczona wcześniej lecz Jurgen Klopp nie chciał ryzykować odnowieniem się kontuzji swojego zawodnika , który będzie niezwykle ważny w spotkaniu przeciwko liderowi Bundesligi w Pucharze Niemiec.
Podsumowując chciałbym , by każdy niezależnie od tego czy jest fanem BVB , Roberta czy też nie , godnie przyjął tą informację, że Robert zmienia barwy klubowe i wspierał go choćby klubem miało być Schalke04.
Niżej przedstawiam bardzo miłe zachowanie jednego z kibica , który żegnając Roberta napisał parę miłych słów na jego temat. Takich plakatów było mnóstwo ale akurat kamerzysta ujął to więc wydaję mi się, że moge się nim podzielić z innymi, którzy nie mogli być świadkami dzisiejszego spotkania.
Kończący się sezon nie daje nam wciąż odpowiedzi kto będzie królem strzelców Bundesligi. Na prowadzeniu jest Mario Mandzukic , który przebija Roberta tylko jedną bramką. Robert będzie miał jeszcze dwa mecze by udowodnić klasę światową swojej pozycji na boisku a przy okazji wygrać finał Pucharu Niemiec i jeszcze raz przeżyć wspólne chwilę radości z kolegami z boiska.
Wracając do meczu byliśmy świadkami godnego pożegnania się z własnym stadionem chłopaków z Zagłębia Ruhry, którzy wpakowali 3 bramki dla gości oraz dali nutkę emocji swoim wiernym kibicom. Będą mogli również podziękować za pomoc swojemu trenerowi w najważniejszym myślę spotkaniu tego sezonu czyli spotkaniu z Bayernem Monachium , przyszłym klubem Roberta. Bramki strzelali Kevin GroBkreutz, Mkhitaryan oraz wracający do świetnej formy Łukasz Piszczek. Mogliśmy również oglądać Schmelzera, który po 6 tygodniowej przerwie zagrał całe 90 minut. W wywiadzie przed meczowym razem z trenerem Jurgen Kloppem stwierdzili, że to odpowiedni moment by wejść na boisko. Kontuzja była wyleczona wcześniej lecz Jurgen Klopp nie chciał ryzykować odnowieniem się kontuzji swojego zawodnika , który będzie niezwykle ważny w spotkaniu przeciwko liderowi Bundesligi w Pucharze Niemiec.
Podsumowując chciałbym , by każdy niezależnie od tego czy jest fanem BVB , Roberta czy też nie , godnie przyjął tą informację, że Robert zmienia barwy klubowe i wspierał go choćby klubem miało być Schalke04.
Niżej przedstawiam bardzo miłe zachowanie jednego z kibica , który żegnając Roberta napisał parę miłych słów na jego temat. Takich plakatów było mnóstwo ale akurat kamerzysta ujął to więc wydaję mi się, że moge się nim podzielić z innymi, którzy nie mogli być świadkami dzisiejszego spotkania.
niedziela, 27 kwietnia 2014
Trwająca passa zwycięstw BVB - 4:2 w meczu z Mainz.
Borussia Dortmund podtrzymuje passę zwycięstw po bardzo udanym meczu z Mainz. Gospodarze od początku dyktowali warunki gry. Goście przytłoczeni dominacją gry żółto-czarnych mogli pozwolić sobie jedynie na rzadkie kontrataki. Już w 6 minucie spotkania byliśmy świadkami pierwszego gola dla BVB. Z przed pola karnego uderzał Jojic a piłka po odbiciu się od Kircha wpadła do bramki myląc przy tym bramkarza gości. Po tej bramce było wiele kontrowersji związanych z zagraniem ręką Kircha lecz sędzia uważał, że nie było to zamierzone zagranie i zaakceptował bramkę. Wynik 1:0 utrzymał się jedynie do 14 minuty, kiedy to Okazaki mijając jak dziecko Sokratisa uderzył na bramkę Langeraka. Piłka odbiła sie jeszcze od Hummelsa, który nie zdążył zabrać nogi i wpadła bramka na 1:1. Dwa rikoszety i mecz toczył się dalej. Gospodarze stale atakowali bramkę Kariusa, który miał wiele pracy w tym spotkaniu. Po zaledwie 4 minutach kolejną bramką obdarował nas Robert Lewandowski , który po świetnym zagraniu Mkhitaryana a wcześniejszym odbiorze Sahina i jego podaniu do Mikiego otworzyła się szansa , której Robert nie zmarnował. Po przyjęciu piłki położył bramkarza Mainz strzelając w drugie tempo. Wynik do pierwszej połowi nie uległ zmianie i Borussia Dortmund wygrywała 2:1. Przypomnijmy, że Jurgen Klopp zmodyfikował nieco skład wyjściowy zawodników z Zagłębia Ruhry. Kontuzjowanego Romana Weidenfellera zmienił Langerak, za Sebastiana Kehla zagrał Nuri Sahin natomiast w pomocy za Kevina GroBkreutza na boisko wybiegł Milos Jojic. Jedynym słabym atutem Borussii Dortmund w tym meczu był turek Nuri Sahin. Popełniał wiele błędów i przyczynił się do straconej bramki na 2:2. Turek zachował się bardzo lekkomyślnie w polu karnym chcąc wycofać do Langeraka. Piłka zamiast do bramkarza BVB trafiła do Okazakiego , który nie zmarnował swojej szansy i strzelił druga bramkę dla swojego zespołu . Wynik 2:2 dla ostatnio dobrze grającej Borussii nie był powodem do zadowolenia. Trzeba było coś z tym zrobić i tak się stało. Tylko 3 minuty czekaliśmy na ponowne wyjście prowadzenie BVB. Prezentem od arbitra tamtego spotkania Markusa Schmidta było podyktowanie dla żółto-czarnych rzutu wolnego. Dobrą wrzutkę od Reusa wykorzystał nasz rodak Łukasz Piszczek, który uderzeniem z główki pokonał bramkarza gości. To nie było ostatnie słowo Borusii Dortmund. W 79 minucie spotkania udowodnić swoją formę chciał Marco Reus , który strzelił bramkę po rzucie karnym. W prawdzie owy rzut karny wywalczył Robert Lewandowski , którzy walczy o króla strzelców Bundesligi lecz w BVB panują zasady, którzy należy się trzymać. Gdy Robert wywalcza jedenastkę do karnego podchodzi Marco Reus i odwrotnie. Tak padła bramka na 4:2 i kolejne zwycięstwo naszych chłopaków , którzy umocnili swoją pozycję w Bundeslidze nad goniącym ich zespole Schalke04.
Borussia Dortmund - Mainz 4:2 (2:1)
1:0 Jojić (6.)
1:1 Okazaki (14.)
2:1 Lewandowski (18.)
2:2 Okazaki (53.)
3:2 Piszczek (56.)
4:2 Reus (79.)
Borussia Dortmund: Langerak – Piszczek, Sokratis, Hummels, Durm – Sahin, Kirch – Jojic (81. Hofmann), Reus (84. Aubameyang), Mkhitaryan (80. Großkreutz)– Lewandowski
FSV Mainz 05: Karius - Pospech, Bungert, Noveski, Junior Diaz - Geis – Bell (46. Saller), Malli (75. Koo), Moritz (46. Parker), Choupo-Moting – Okazaki
Żółte kartki/czerwone kartki:
Jojić (8.)
Okazaki (39.)
Bungert (78. czerwona)
Widzów: 80 500
Sędzia: Markus Schmidt (Stuttgart)
sobota, 19 kwietnia 2014
Półfinał Pucharu Niemiec, czyli starcie Borussii Dortmund z Wolfsburgiem.
Nieubłaganie zbliża się bardzo ważne spotkanie a zarazem szansa Borussii Dortmund-walka o Puchar Niemiec.W tym sezonie zawodników BVB09 w walce o mistrza Niemiec wyprzedził klub z Allianz Arena Bayern Monachium. Przypomnijmy, że mistrzostwo zagwarantowali sobie kilka kolejek wcześniej bijąc przy tym nowy rekord zdobycia tytułu.
Oprócz braku tytułu Niemiec w tym sezonie Borussia Dortmund musiała również pożegnać się z rozgrywkami Champions League.W prawdzie odeszli honorowo dzielnie walcząc z Realem Madryt jednak zawodnicy BVB mają prawo czuć nie smak po tak świetnym widowisku na Signal Iduna Park. Osłabiona drużyna BVB mimo wszystko twardo stąpa po ziemi i rozgrywa naprawdę dobry sezon uwzględniając ogromne braki kadrowe. Mecz z Wolfsburgiem był dosyć wyrównany , wiele sytuacji ze strony Borussii jak również rywali ale to żółto-czarni byli lepsi i wygrali to spotkanie. Wierzę, że przyszyłe ligowe spotkanie z Mainz i wygrana z nimi da odetchnąć kibicom , fanom by wkońcu zwiększyć pzewagę w tabeli Bundesligi przed goniącym BVB Schalke04.
Borussia Dortmund - VfL Wolfsburg 2:0 (2:0)
1:0 Mkhitaryan (13.)
2:0 Lewandowski (43.)
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Piszczek, Sokratis, Hummels, Durm – Kehl – Mkhitaryan (72. Kirch), Jojic, Reus (90+3. Schieber), Großkreutz – Lewandowski (85. Aubameyang)
VfL Wolfsburg: Grün – Träsch, Naldo, Knoche, Schäfer – Luiz Gustavo, Junior Malanda (83. Caligiuri) – de Bruyne, Arnold (63. Vieririnha), Perisic – Olic
Żółte kartki:
Gustavo (7.)
Kehl (66.)
Aubameyang (90+6.)
Widzów: 80 645 (komplet)
Sędzia: Maunel Gräfe (Berlin)
niedziela, 13 kwietnia 2014
Wielkie Derby Bundesligi - Borussia Dortmund : Bayern Monachium
12 kwietnia 2014r. doszło do szlagierowego spotkania pomiędzy obecnie dwiema najlepszymi zespołami Bundesligi. Borussia Dortmund na wyjeździe podejmowała Bayern Monachium, który już wywalczył sobie Mistrza Ligi Niemieckiej , bijąc przy tym rekord z najwcześniejszym zdobyciu tego tytułu. Borussia Dortmund podchodziła do tego meczu bardzo pewnie. Przypomnijmy, że wcześniej wygrała aż 2:0 z Realem Madryt. W ramach przypomnienia w dwu meczu był 3:2 i niestety podopiecznym Jurgena Kloppa nie udało się awansować do dalszych rozgrywek LM. Bayern Monachium ostatnio nie grywał najlepiej. Kiepski mecz przeciwko drużynie Manchesteru United 1:1 był dowodem na to, że drużyna Pepa guardioli przechodzi wahania formy. Drugie spotkanie wygrali aż 3:1 lecz to nie była tak widowiskowa gra, z której słynie Bayern Monachium. Borussia Dortmund grała ostrym pressingiem i zawodnicy z Allianz Arena mieli problem z rozgrywaniem piłki na połowie rywala. To wszystko skutkowało i z łatwością Dortmundczycy przejmowali piłki kontratakując. To wszystko dało o sobie znać i BVB strzeliło bramkę. Bohaterem był Mkhitaryan, który już w 20 minucie spotkania dał prowadzenie podopiecznym Jurgena Kloppa. Najwidoczniej jak najszybciej chciał odkupić winy po spotkaniu z Madrytem i pokazać swoją wartość dla tej drużyny. Wszystko wydawało się być bardzo przekonujące , gdyż druga bramka również padła po akcji Mkhitaryana. Przeleciał przez pół boiska , minął zwodem zawodnika Bayernu i posłał piłkę do Aubameyanga, który podaniem uraczył Reusa. Marco Reus zdążył musnąć tą piłkę i bramkarz Bayernu został pokonany. Przypomnijmy, że w pierwszej połowie spotkania nie mogliśmy oglądać na boisku Roberta Lewandowskiego. Przyczyn nie wystawienia w wyjściowej 11 Roberta nie znamy. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 2:0 i Jurgen Klopp musiał być zadowolony ze swoich piłkarzy. W drugiej połowie wiele się nie zmieniło. Borussia podobnie jak w pierwszej polówce spotkania starała się wygryźć rywala pressingiem a Bayern dalej miał problemy z rozgrywaniem piłki na połowie rywala. Od czasu do czasu bywało groźnie pod bramką Weidenfellera natomiast bardzo skuteczni w meczu byli obrońcy BVB. Raz nawet Mandzukic umieścił piłkę w siatce lecz był na pozycji spalonej. Na kolejną bramkę nie musieliśmy długo czekać. To już w 56 minucie meczu Hoffman oszukał rezerwowego bramkarz Bayernu (przypomnijmy, że zmiennikiem 1 bramkarza Bayernu jest aż 3 bramkarz tego zespołu), który po bardzo silnym uderzeniu wpuścił piłkę do siatki. Przypomnę ze Neuer opuścił boisko po urazie , którego dostał w pierwszej połowie spotkania. Po tej 3 bramce wpuszczono Roberta Lewandowskiego. Możliwe, że Jurgen Klopp chciał dać szansę strzelenia następnej bramki przez Lewego lecz to się nie udało. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 co było ogromnym wyczynem przez zawodników z Zagłębia Ruhry. Pogrom Bayernu na własnym stadionie to nie byle wyczyn. To zwycięstwo to kolejny dowód na to jak wielkim trenerem jest Jurgen Klopp i wierze, że na długo pozostanie z nami kibicami BVB09.
Marco Reus i wszystko jasne , czyli fenomenalna gra Borussii Dortmund
Borussia Dortmund wygrała rewanżowe spotkanie z Realem Madryt aż 2:0. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie, gdyż do wyjściowej 11 wrócił nieobecny w pierwszym meczu Robert Lewandowski. Pierwszy mecz był bardzo słaby w wykonaniu żółto-czarnych i wszyscy czekali na spotkanie rewanżowe. Obie drużyny podchodziły do tego spotkania bardzo poważnie. Real Madryt wiedział, że BVB09 postawi wszystko na jedną kartę gdyż odrobić takie straty będzie im niezwykle ciężko dlatego El Blancos chcieli dobić rywala i strzelić bramkę dającą im 100 % awans do dalszej fazy Champions League. Tak się nie stało i byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. Mecz ten powinien być powtarzany w kanałach sportowych codziennie wieczorem, by udowadniać złamanym, osłabionym drużynom ( tak jak osłabiona kontuzjami Borussia Dortmund), że wszystko jest możliwe i można wygrywać z najlepszymi a liczy się tylko wsparcie i motywacja. Cudu nie było Borussia Dortmund odpadła z Ligi Mistrzów lecz pokazała serce do walki,wiarę w siebie i twardy charakter tej drużyny. Każdy śmiało powie, że jednak drużyna BVB z Robertem Lewandowskim gra zupełnie inaczej i to dało o sobie znać. Bohaterem meczu był jednogłośnie Marco Reus, który poczęstował zawodników z Madrytu dwiema bramkami. Przy jednej z nich swój udział miał ''Lewy'', który uderzał na długi słupek. Iker Casillas zdołał musnąć tą piłkę, która w rezultacie odbiła się od słupka a tam czekał Reus, który bez wahania wbił piłkę do siatki. BVB miało wiele sytuacji i gdyby nie pechowy lecz nie do końca nieudany mecz Mikiego Borussia mogła się jeszcze liczyć w LM. Mkhitaryan miał 2,3 a może 4 setki, po których mogły paść bramki. Nie udało mu się wykorzystać ani jednej i rezultatem 2:0 skończyło się to spotkanie. Wiele osób skarciło Mikiego lecz przypomnijmy jedną rzecz. Pomimo nie wykorzystanych sytuacji bramkowych Mhitaryan dawał w tym meczu od siebie 1000 %. Dużo biegał , rozgrywał a nawet potrafił minąć 1,2 zawodników Realu Madryt i zagrać do kolegi z drużyny.Pech to pech a nie ma co zwalać winę na jednego zawodnika. Winni są wszyscy zawodnicy i brak szczęścia w pierwszym meczu. To tam gdyby tylko padła bramka na 3:1 dla Realu Madryt, Borussia miałaby awans do LM. To było fantastyczne wydarzenie. Ogrom emocji , niezapomniane widowisko i jak zwykle piękno stadionu Signal Iduna Park z kibicami na czele. To oni byli główną motywacją dla chłopaków BVB. Pokazali, że nawet w osłabionym składzie potrafią wygrywać z najlepszymi klubami. Wiara czyni cuda i choć to nie dało awansu , chłopaki pokazali czym jest BORUSSIA DORTMUND.
wtorek, 8 kwietnia 2014
Signal Iduna Park - Mecz Rewanżowy - Borussia Dortmund : Real Madryt - Odrabianie strat.
Dzisiaj o godzinie 20:45 Borussia Dortmund na własnym stadionie podejmie walkę o honor bądź też o awans do kolejnej fazy Champions League. Jak już wiadomo faworytem tego spotkania są ponownie El Blanco. W pierwszym meczu Real Madryt wygrał mecz 3:0 i jest pewny swojej pozycji w Lidze Mistrzów. Do żółto-czarnych wraca po pauzowaniu przez żółte kartki Robert Lewandowski. Na pewno będzie to spore wzmocnienie dla zawodników z Zagłębia Ruhry ale czy to wystarczy ? Gracze BVB09 stawiają wszystko na jedną kartę i na pewno nie odpuszczą bo jak już wspominałem w poprzednich postach stać ich na odrobienie każdej straty.Nie znam taktyki Jurgena Kloppa na ten mecz ale chyba każdy kto śledzi grę Borussii Dortmund domyśla się, że od pierwszych minut BVB będzie grała ostrym pressingiem i stale kontratakowała zawodników ze Santiago Bernabeu. Marco Reus oraz inni zawodnicy BVB w wywiadach wypowiadali się jasno i zagwarantowali, że będą grali na 10000 % swoich możliwości do samego końca spotkania. Wierzę, że tak też się stanie i Borussia Dortmund przejdzie do półfinałów LM. Byłby to niesamowity i zarazem niezapomniany w historii Ligi Mistrzów cud na Signal Iduna Park.
Real Madryt ostatnio boryka się z wieloma problemami. Są nimi kontuzje podstawowych zawodników. Oczywiście nie przebiją oni pechem naszych chłopaków lecz każde osłabienie Realu to bardziej wyrównane szanse w meczu. Z urazami mieli problemy Cristiano Ronaldo i Gareth Bale lecz z tego co mi wiadomo wystąpią w rewanżowym spotkaniu. Sędzią wtorkowego spotkania na Westfalenstadion będzie 37 letni Słoweniec Damir Skomina. Wszystkich gorąco zapraszam na to wspaniałe widowisko, które rozpocznie się już za parę godzin. Dopingujmy BVB i przyjrzyjmy się dokładnie cudowi , którym zaszokuję nas BVB09 , klub , którego kibice zawsze przy nich byli i na pewno będą ich głęboko z całego serca dopingować.
Podrzucam filmik z poprzedniego spotkania. Nie chętnie lecz Ci, którzy pierwszy mecz przegapili mają okazję przyjrzeć się temu spotkaniu i z jeszcze większym oczekiwaniem czekać na mecz , ćwierćfinałowy mecz Champions League pomiędzy BVB i Realem Madryt. Zapraszam.
Real Madryt ostatnio boryka się z wieloma problemami. Są nimi kontuzje podstawowych zawodników. Oczywiście nie przebiją oni pechem naszych chłopaków lecz każde osłabienie Realu to bardziej wyrównane szanse w meczu. Z urazami mieli problemy Cristiano Ronaldo i Gareth Bale lecz z tego co mi wiadomo wystąpią w rewanżowym spotkaniu. Sędzią wtorkowego spotkania na Westfalenstadion będzie 37 letni Słoweniec Damir Skomina. Wszystkich gorąco zapraszam na to wspaniałe widowisko, które rozpocznie się już za parę godzin. Dopingujmy BVB i przyjrzyjmy się dokładnie cudowi , którym zaszokuję nas BVB09 , klub , którego kibice zawsze przy nich byli i na pewno będą ich głęboko z całego serca dopingować.
Podrzucam filmik z poprzedniego spotkania. Nie chętnie lecz Ci, którzy pierwszy mecz przegapili mają okazję przyjrzeć się temu spotkaniu i z jeszcze większym oczekiwaniem czekać na mecz , ćwierćfinałowy mecz Champions League pomiędzy BVB i Realem Madryt. Zapraszam.
Ciężkie starcie z Wolfsburgiem, czyli wymęczone zwycięstwo drużyny BVB09.
Borussia Dortmund na własnym stadionie podejmowała klub Wolfsburg. Gospodarze wygrali spotkanie 2:1 lecz przebieg meczu nie wróżył im 3 punktów.Pierwsza połowa meczu to dominacja gości, którzy co chwilę konstruowali niebezpieczne sytacje podbramkowe.
Przypomnijmy, że Weidenfellera zastępował rezerwowy bramkarz BVB Langerak, który mimo żadkiej gry w podstawowym składzie BVB spisywał się dosyć zadowalająco.Dominująca gra gości była bardzo widoczna. Mnóstwo akcji podbramkowych , strzałów na bramkę i udanych dryblingów jak np. sytuacja już z 8 minuty meczu kiedy to bardzo łatwo zawodnik gości okiwał Piszczka i mógł uderzyć gola lecz w ostatniej chwili reprezentantowi Polski udało się to piłkę wybić. W 25 minucie spotkania doszło do kolejnej bardzo groźnej sytuacji , w której były zawodnik drużyny z Premier League a dokładnie Chelsea Londyn , De Bruyne będąc w perfekcyjnej sytuacji przed polem karnym mógł uderzyć na daleki słupek lecz chciał uderzyć z sił i ostatecznie piłka poleciała wysoko nad bramką Langeraka. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 34. minucie goście dopięli swego. Akcję zainicjował Malanda, który wybił piłkę po dośrodkowaniu, a ta trafiła pod nogi Olicia, będącego tuż przed bramką Langeraka. Chorwat precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę wprowadził w euforię kolegów z zespołu i kibiców przyjezdnych. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Olić mógł drugi raz wpisać się na listę strzelców. Kevin De Bruyne znakomicie podawał do Olicia, a Chorwat będąc tuż przed bramką, chciał uderzyć nie do obrony pod poprzeczkę, niestety piłka zatrzymała się właśnie na poprzeczce bramki Langeraka.
Drugie regulaminowe 45 minut wyglądało zupełnie inaczej. To tak jak gdyby Jurgen Klopp wystawił na boisko zupełnie innych zawodników. Najwidoczniej w szatni żółto-czarnych doszło do bardzo motywujących zachowań Kloppa, który na pewno nie mógł być zadowolony z przebiegu pierwszej połówki.Gospodarze w 51. minucie doprowadzili do upragnionego remisu. Z rzutu rożnego bardzo dobrze dośrodkował Marco Reus, Max Grün źle obliczył tor lotu piłki i zdezorientowana obrona Wilków nie upilnowała Roberta Lewandowskiego, który strzelił gola plecami, tym samym dając sygnał do ataku. Po bramce na remis zawodnicy z Zagłębia Ruhry za wszelką cenę chcieli strzelić decydującą bramką dającą 3 punkty i pewne miejsce w tabeli Bundesligi.W 77. minucie szczęście wreszcie uśmiechnęło się do wicemistrzów Niemiec. Erik Durm dośrodkował w pole karneWilków, piłkę wyłapał Max Grün, ale przy okazji wpadł na Robina Knochego, który nie zdążył pozbierać się po interwencji głową, w efekcie Grün upadając zgubił futbolówkę, a tą przejął Marco Reus i mocnym strzałem po ziemi, z kilku metrów wyprowadził Dortmund na prowadzenie. W końcówce spotkania swoje okazje na wyrównanie mieli De Bruyne i Daniel Caligiuri, jednak defensywa BVB na czele z Mitchem Langerakiem spisała się bez zarzutu. Szansę na gola miał również Łukasz Piszczek, jednak jego uderzenie wybronił Max Grün.
Według mnie pierwsza połowa tego spotkania to myśli nad rewanżowym spotkaniem z Realem a druga to jak zawodnicy Jurgena Kloppa musza grac w meczu rewanżowym przeciwko El Blanco by odrobić straty z pierwszego spotkania.
BVB09 pokazało charakter i chęci do wygrywania kolejnych meczy by mieć pewne wicemistrzostwo I Bundesligi oraz, że Real oglądający drugą połówkę spotkania musi przyjechać bardzo dobrze przygotowany bo tak łatwo BVB nie odpuszcza.
Borussia Dortmund 0:3 Real Madryt , czyli fatalny mecz podopiecznych Jurgena Kloppa
Borussia Dortmund została pokonana 3:0 z drużyną z Realu Madryt.Po emocjonującym meczu na Estadio Santiago Bernabeu podopiecznym Jurgen Kloppa nie udało się strzelić gola kontaktowego i w rewanżu u siebie na Signal Iduna Park są zmuszeni strzelić 4 bramki by pewnie awansować do dalszych rozgrywek Ligi Mistrzów.Nie ukrywa wątpliościom, że to Real Madryt był dominującą drużyną. Nie same bramki były tego dowodem. Posiadanie piłki aż ponad 70 % to nie byle sukces bo pamiętajmy przecież, że to właśnie drużyna z Zagłębia Ruhry nie pozwalała przeciwnikom na utrzymywanie się przy piłce przy niesamowicie rygorystycznym pressingu. Tego zupełnie nie było. Nie było również pomysłu na grę, chodz bywały sytuację, które drużyna żółto-czarnych mogła wykorzystać.Nie męcząc tematu kontuzjowanych w skrócie chciałbym powiedzieć, że brakuje kogoś kto wziąłby całą odpowiedzialność ze rozgrywanie gry na swoje barki. Niestety Borussia Dortmund wypadła bardzo , wręcz szokująco słabo. Pierwsze 45 minut to całkowita dominacja Realu Madryt i rozpaczliwa i też nie do końca udana gra w obronie BVB09. Pierwsza bramki ujrzeliśmy już w 3 minucie meczu po golu Bale`a. Druga bramka również padła po błędzie obrońców, którzy najwidoczniej zlekceważyli byłego zawodnika Malagi , który uderzył bardzo dokładnie przy lewym słupku bramki Weidenfellera strzelając gola na 2:0. Bramkarz nie miał większych szans przy obronie tego uderzenia gdyż był zasłonięty przez partnerów ze swojej drużyny. Koniec pierwszej połowy dał do myślenia Jurgenowi Kloppowi i zastanowieniu się jak podejść do drugiej połowy tego spotkania. Na pewno nie spodziewał się tak mizernej gry w obronie i rzadkich kontratakach swoich zawodników. Niestety druga połowa choć jeszcze bardziej emocjonująca niż pierwsza , w której to mecz wyglądał na wyrównany w niektórych momentach gry nie dała przekonujących rezultatów. Akcentem siły, dominacji i lepszego przygotowania do tego meczu była bramka Cristiano Ronaldo w 57 minucie spotkania. Bramka nr 3 dla gospodarzy była ogromnym cierpieniem dla zawodników , trenera ale również kibiców, których wielu przyjechało do Madrytu. Borussia po strzelonej bramce na 3:0 starała się odrabiać straty i za wszelką cenę trafić gola honorowego dającego większe szanse w rewanżu lecz to się nie udało. Byliśmy świadkami słabej gry Mikiego, który był praktycznie niewidoczny w tym meczu. Zauważyliśmy jednak ze tacy zawodnicy jak Durm czy nawet Aubameyang są zbyt mało doświadczeni by reprezentować taki klub jak BVB w podstawowej 11. Podsumowując to całe spotkanie chciałbym jednak pochwalić dwóch zawodników BVB09. Mianowicie naprawdę rewelacyjny mecz zagrali Matts Hummels oraz Sokratis. U Hummela naliczyłem około 50,60 udanych interwencji. Nie pozwalał zawodnikom Realu na rozwijanie akcji za to Sokratis dzielnie walczył w polu karnym i nie raz ratował bramkę Borussii przez utratą kolejnego gola jak przy sytuacji z Benzemą gdzie w ostatnim momencie wybił piłkę poza pole karne.
8 kwietnia o 20:45 zostanie rozegrany mecz rewanżowy i zarówno ja jak i kibice BVB wierzymy jednak w cuda tej drużyny , tak jak np. w meczach przeciwko Maladze w ubiegłym sezonie, że nie wolno odbierać marzeń i szans tej drużyny na awans do półfinałów Champions League. Przypomnę również, że wraca Robert Lewandowski, którego brak również był widoczny w pierwszym spotkaniu w Madrycie.
Zapraszam każdego na jeszcze większą dawkę emocji i feromonalne bramki, które jestem pewien, że padną na Westfalenstadion a ich zdobywcami będą nie nikt inny jak zawodnicy Borussii Dortmund.
8 kwietnia o 20:45 zostanie rozegrany mecz rewanżowy i zarówno ja jak i kibice BVB wierzymy jednak w cuda tej drużyny , tak jak np. w meczach przeciwko Maladze w ubiegłym sezonie, że nie wolno odbierać marzeń i szans tej drużyny na awans do półfinałów Champions League. Przypomnę również, że wraca Robert Lewandowski, którego brak również był widoczny w pierwszym spotkaniu w Madrycie.
Zapraszam każdego na jeszcze większą dawkę emocji i feromonalne bramki, które jestem pewien, że padną na Westfalenstadion a ich zdobywcami będą nie nikt inny jak zawodnicy Borussii Dortmund.
środa, 2 kwietnia 2014
Przed ćwierćfinałowym spotkaniem z Realem Madryt - Przypomnienie jakich gwiazd nie zabraknie w dzisiejszym spotkaniu Champions League.
Dzisiaj o godzinie 20:45 Borussia Dortmund zagra pierwszy ćwierćfinałowe spotkanie Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem będzie niepokonany w obecnym sezonie Real Madryt. Mecz będzie rozgrywany na stadionie Estadio Santiago Bernabeu. Gospodarze według wielu są faworytem tego meczu. W tym sezonie zawodnicy Carla Ancellotiego są w wyśmienitej formie jeśli chodzi o LM. Swoje spotkania wygrywali przy ogromnej dominacji tracąc bardzo mało bramek.Niestety tego samego nie można powiedzieć o grze w Premiera Division. Na początku wydawałoby się, że to właśnie Real Madryt jest pretendentem do mistrzostwa ligi. Sporo się pozmieniało i są aż na trzeciej lokacie za Barceloną i Athletico Madryt, które w tym roku jest w życiowej formie.Ostatnie 3 spotkania zawodników z Madrytu to dwie porażki i jedno zwycięstwo. W El Classico po niesamowicie emocjonującym i widowiskowym spotkaniu Barcelona ograła Real Madryt 4:3. W następnej kolejce zrobiła to Sevilla wygrywając 2:1.Ostatnie spotkanie w lidze piłkarze Madrytu już wygrali i to aż 5:0. Można jasno stwierdzić, że jeżeli klub pokroju Sevilli potrafi wygrywać z El Blanco , tym bardziej ogromne, naprawdę ogromne na to szansę mają zawodnicy z Zagłębia Ruhry, którzy według mnie posiadają znacznie większe umiejętności niż wspomniany hiszpański klub.Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu nie pojawi się reprezentant Polski Robert Lewandowski, który pauzuje z powodu żółtego kartonika zdobytego w rewanżu na własnym stadionie z Saint Petersburgiem. Wróci na mecz rewanżowy, który odbędzie się na Signal Iduna Park w Dortmundzie.
Chciałbym wszystkim przypomnieć jednak, że mimo osłabionego składu Borussii Dortmund, gry w kratkę i licznych wahań formy, mamy gwiazdy w naszym zespole, które posiadają niesamowite umiejętności techniczne,fizyczne i mogą dać nam zwycięstwo w wieczornym spotkaniu.Po kontuzji wrócił do nas niezwykle utalentowany zawodnik Matts Hummels, który stale pokazuję swoją formę, widocznie kontuzja mu w niczym nie przeszkodziła.Przecież tym zawodnikiem są zainteresowane najlepszy kluby świata takie jak właśnie FC Barcelona. Według mnie Matts jest bardzo kreatywnym zawodnikiem, którego piłki dochodzą wszędzie. potrafi jednym podaniem ominąć 3,4 zawodników rywala i zagrać (jak się mówi w żargonie piłkarskim) setkę gdzie kolega z zespołu wychodzi sam na sam z bramkarzem rywali. Mamy również w składzie Henrikha Mkhitaryana, który przecież w Lidze Mistrzów gra o wiele lepiej niż w Bundeslidze, więc to też jest swojego rodzaju pocieszeniem dla Marco Reusa i Pierre Emericka Aubameyanga. Od tej trójki dzisiaj będzie się wymagało bardzo wiele , przede wszystkim wsparcia (podwójnego,potrojonego krycia), z którego była znana drożyna BVB i według mnie nadal bywa to widoczne. Wracając do naszych zawodników, posiadamy Erica Durma, który przez wiele magazynów sportowych jest w 10 odkryć Bundesligi. Łukasz Piszczek mimo tych spadków swojej formy przez kontuzje wierzę, że dostanie olśnienia i jak równy z równym będzie grał z Madrytem i nie pozwoli CR7 na rozwój sytuacji dla Madrytu.Mamy Sahina, który zagra przeciwko byłemu klubowi, który wpierw wypożyczył go do BVB a następnie sprzedał.Według mnie Nuri Sahin też ma coś do udowodnienia trenerom z Madrytu. Mógłbym tak opisywać każdego zawodnika ale wiem , że prawdziwi kibice, którzy we wszystkich momentach BVB (zarówno tych gorszych i lepszych) wierzą w zwycięstwo bądź remis w tym spotkaniu a u siebie zwycięstwo i ponowne pokonanie Madrytu.
Niżej podrzucam filmiki z zawodnikami , którzy dzisiaj zagrają przeciwko Realowi. Przyjrzyjmy się umiejętnościom piłkarskim chłopaków z BVB i przekonajmy się, że nie odstępują techniką i talentem graczom Realu Madryt.
Podziwiajcie i uwierzcie, że BVB nigdy się nie poddaje a nasi zawodnicy potrafią wygrać z każdym.
Chciałbym wszystkim przypomnieć jednak, że mimo osłabionego składu Borussii Dortmund, gry w kratkę i licznych wahań formy, mamy gwiazdy w naszym zespole, które posiadają niesamowite umiejętności techniczne,fizyczne i mogą dać nam zwycięstwo w wieczornym spotkaniu.Po kontuzji wrócił do nas niezwykle utalentowany zawodnik Matts Hummels, który stale pokazuję swoją formę, widocznie kontuzja mu w niczym nie przeszkodziła.Przecież tym zawodnikiem są zainteresowane najlepszy kluby świata takie jak właśnie FC Barcelona. Według mnie Matts jest bardzo kreatywnym zawodnikiem, którego piłki dochodzą wszędzie. potrafi jednym podaniem ominąć 3,4 zawodników rywala i zagrać (jak się mówi w żargonie piłkarskim) setkę gdzie kolega z zespołu wychodzi sam na sam z bramkarzem rywali. Mamy również w składzie Henrikha Mkhitaryana, który przecież w Lidze Mistrzów gra o wiele lepiej niż w Bundeslidze, więc to też jest swojego rodzaju pocieszeniem dla Marco Reusa i Pierre Emericka Aubameyanga. Od tej trójki dzisiaj będzie się wymagało bardzo wiele , przede wszystkim wsparcia (podwójnego,potrojonego krycia), z którego była znana drożyna BVB i według mnie nadal bywa to widoczne. Wracając do naszych zawodników, posiadamy Erica Durma, który przez wiele magazynów sportowych jest w 10 odkryć Bundesligi. Łukasz Piszczek mimo tych spadków swojej formy przez kontuzje wierzę, że dostanie olśnienia i jak równy z równym będzie grał z Madrytem i nie pozwoli CR7 na rozwój sytuacji dla Madrytu.Mamy Sahina, który zagra przeciwko byłemu klubowi, który wpierw wypożyczył go do BVB a następnie sprzedał.Według mnie Nuri Sahin też ma coś do udowodnienia trenerom z Madrytu. Mógłbym tak opisywać każdego zawodnika ale wiem , że prawdziwi kibice, którzy we wszystkich momentach BVB (zarówno tych gorszych i lepszych) wierzą w zwycięstwo bądź remis w tym spotkaniu a u siebie zwycięstwo i ponowne pokonanie Madrytu.
Niżej podrzucam filmiki z zawodnikami , którzy dzisiaj zagrają przeciwko Realowi. Przyjrzyjmy się umiejętnościom piłkarskim chłopaków z BVB i przekonajmy się, że nie odstępują techniką i talentem graczom Realu Madryt.
Podziwiajcie i uwierzcie, że BVB nigdy się nie poddaje a nasi zawodnicy potrafią wygrać z każdym.
poniedziałek, 31 marca 2014
Przed środowym spotkaniem Real Madryt:Borussia Dortmund czyli parę faktów dotyczących obu ćwierćfinalistów
Real Madryt:
Real Madryt awansował do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów po raz piąty z rzędu.
Real Madryt jest narażony na stratę Asiera Illaramendiego, który otrzymując żółtą kartkę w pierwszym spotkaniu z BVB , będzie musiał pauzować w meczu rewanżowym.
Real Madryt strzelał 33 gole w meczach LM pod rząd.
Najistotniejsza postać Realu Cristiano Ronaldo w meczu z BVB rozegra swoje 100 spotkanie w Champions League.
Real Madryt w obecnym sezonie Ligi Mistrzów jest niepokonany strzelając aż 29 bramek.
Real Madryt w poprzednim sezonie zmierzył się już z drużyną Borussii Dortmund i to aż czterokrotnie.
Pierwsze dwa spotkania były rozgrywane w fazie pucharowej. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Borussii 2:1 natomiast drugie remisem 2:2.W półfinałach w dwu meczu również lepsza była drużyna z Zagłębia Ruhry wygrywając 4:3.
Borussia Dortmund:
Sven Bender oraz Sebastian Kehl są zagrożeni pauzowaniem w następnym (rewanżowym meczu) ze względu na posiadanie żółtych kartek.
Robert Lewandowski obecnie posiada 18 bramek na swoim koncie w Lidze Mistrzów stając się przy tym najskuteczniejszym napastnikiem w historii Borussii Dortmund.
Z powodu kontuzji niedostępni w obu meczach ćwierćfinałowych będą Jakub Błaszczykowski, Ilkay Gundogan, Marcel Schmelzer, Sven Bender oraz Neven Subotic.
Robert Lewandowski już w Lipcu opuści drużynę Borussii Dortmund przenosząc się do obecnego już mistrza Bundesligi Bayernu Monachium.
Robert Lewandowski w poprzednim sezonie był najskuteczniejszym zawodnikiem BVB , czego przykładem może być strzelenie 4 arcyważnych bramek przeciwko El Blanco.
Mogę jedynie stwierdzić, że Borussia Dortmund finalista zeszło rocznej edycji Champions League rozegra jedno z najtrudniejszych meczy LM w przeciągu 3 sezonów. Moją tezę chciałbym potwierdzić kilkoma argumentami, które według mnie są niezwykle istotne. Borussia Dortmund przechodzi kryzys związany z brakiem podstawowych zawodników. Niestety jest to liczba aż 5 brakujących piłkarzy podstawowej jedenastki zespołu i 6 Goetze, który przszedł do Bayernu Monachium.Fatum kontuzji jest ogromnym wyzwaniem dla zawodników rezerwowych , którzy wczesniej żadko występowali na boisku. Zazwycza podopieczny żółto-czarnych wpuszczał ich na boisko w końcowych minutach spotkań. Zatem obecna gra tych chłopaków w podstawowym składzie i reprezentowanie tak wspaniałego klubu przy rzeszy kilkudziestu tysięcy kibiców bywa nie zbyt łatwe a wręcz stresujące i wachaniami pewności siebie.Pasma kontuzji są głównym wątkiem Borussii gdzie powracający po kontuzjach zawodnicy tacy jak Schmelzer nie potrafią dojść do szczytów życiowej formy trafiając znów na ławkę ze względu na odnowienie sie urazów. To tylko taki przykład, który musi uświadomić pasjonatów piłki nożnej, fanów Bundesligi, Borussii Dortmund, że w takich momentach wachania formy danego zawodnika przechodzą bardzo często na grę całego zespółu.Obecna mieszanka poziomu umiejętności technicznych, fizycznych zawodników podstawowyc rezerwowych (obecnie grających w pierwszej 11) to niebywałe wyzwanie dla sprawdzenia czy Borussia Dortmund to klub, który chcę się liczyć z graniem, systematycznym graniem w Europejskich Pucharach.To sprawdzian czy mimo braku tak sporej ilości zawodników żółto-czarni znajdą w sobie siłę , motywację i wsparcie, które pomoże im w walcę z El Blanco.
Zatem podsumowując fakty i statystyki meczowe dotychczasowych spotkań pomiędzy tymi drużynami , wierzę w siłę i chęc powtórzenia wyników z przed roku , kiedy to warunki dyktowała Borussia Dortmund. Gorąco zapraszam na to spotkanie i kibicowanie każdemu, kto uwielbia patrzeć na grę podopiecznych Jurgena Klopa. ProjektBVB09 życzy wielu emocji i połamaniu bramki przy strzałach Lewego czy też Reusa. Zatem do środy.
niedziela, 30 marca 2014
Wygana Borussii Dortmund w dramatycznym meczu 29 kolejki Bundesligi z FVB Stuttgart - Hat-trick Marco Reusa i uratowane 3 pkty.
29 Marca o godzinie 15:30 doszło do pojedynku pomiędzy przed ostatnią i 3 (obecnie 2) drużyną Bundesligi. Gościem tego spotkania byli Dortmundczycy, którzy ostatnio wolą odwiedzać swoich rywali na ich stadionach co bardzo widocznie pokazują to statystyki wygranych meczy.Tak również się stało lecz nikt do końca nie zrozumie taktyki Jurgena Kloppa i okropnej pierwszej połówki tego spotkania w wykonaniu BVB. Mecz dla Obu drużyn był niezwykle istotny, gdyż podopieczni Kloppa walczą o wicemistrzostwo Bundesligi a zawodnicy FVB Stuttgart wciąż walczą o miejsce gwarantujące im utrzymanie się w lidze.Mecz zaczął się dominacją gospodarzy, którzy już od pierwszych minut atakowali bramkę Weidenfellera. Pierwszą grozną sytuację stworzył David Didavi strzelając z daleka na bramkę dortmundu na szczęscie Roman nie miał problemów ze złapaniem tej piłki.Goście byli bardzo niewidoczni i widać było, że Jurgen Klopp nakazał swoim zawodnikom spokojną,opanowaną grę bez agresji , presingu , z którego jest znana drużyna BVB. Podchodząc tak do tego spotkania nie doceniali rywala, który już w 9 minucie spotkania wpakował piłkę do siatki.Po błędzie Oliwiera Kircha, który zachowując się nieodpowiedzialnie odegrał do Sokratisa podajac zbyt lekko pilkę co wykorzystal Christian Gentner, który silnym uderzeniem na długi słupek nie dał szans Weidenfelerowi strzelając pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Bramka Stuttgartu nie zrobiła żadnego wrażenia na zawodnikach BVB, którzy dalej grali bardzo mizernie.Tak niewidoczne i kiepskie granie gości trzeba wykorzystywać i tak tez się stało.Zaledwie po 19 minutach od straconej pierwszej bramki, dorzucili kolejną na swoje konto prowadząc z wicemistrzami Bundesligi 2:0.Rezerwa Borussii grała bardzo słabo , jedynie tacy zawodnicy jak Reus, Lewandowski i Mkhitaryan starali się zmienić przebieg gry a jeden z nich przyczynił się do tego całkowicie. Marco Reus zawodnik, który jako jedyny z nielicznych w BVB prezentuję świetną piłkę, strzela bramki i asystuje.Uratował przebieg meczu strzelając Hat-tricka i przy tym zdobywając 3 punkty dające drugie miejsce w lidze.Pierwszą bramkę strzelił w 30 minucie spotkania , kiedy to także słabo grający w pierwszej połowie Hofmann pokazał nutkę swoich umiejętności i zagrał mu dokładne podanie prostopadłe w pole karne.Reus widząc wychodzącego bramkarza gospodarzy uderzył bardzo mocno i celnie na długi słupek dając bramkę kontaktową dla zawodników z Zagłębia Ruhry.Chwilę pózniej mogło dojść do kolejnej bramki zarówno dla gospodarzy jak i gosci niestety zawodnikom obu druzyn brakowalo zimnej krwi , wlasciwego wykończenia danej akcji. Pierwsza połowa tego spotkania skończyła się rezultatem 2:1 i z pewnością musiała ruszyć i w jakiś sposób zmobilizować zawodników z Dortmundu by wzięli się w garść.W drugiej połowie oglądaliśmy znacznie lepszy futbol w wykonaniu Dortmundczyków. W 55 minucie okazję do strzelenia gola mial Robert Lewandowski. Silne uderzenie reprezentata Polski trafiło niestety w słupek ratując przy tym bramkrza gospodarzy , który nie miałby szans na obronę takiej bomby.Kilka minut pózniej chcąc się zrehabilitować po tym nieszczęśliwym strzale poprowadził kolejną akcję wbiegając w pole karne gdzie chcąc uderzyć w bramkę zostal sfaulowany przez obroncę Stuttgartu i sędzia podyktował rzut karny.Faul skończył się czerwoną kartką i wydaleniem z boiska Georga Niedermeiera. Do jedenastki podszedł strzelec pierwszej bramki dla BVB Marco Reus.Doskonały strzał, zmylenie bramkarza gospodarzy i druga bramka dla zawodników Jurgena Kloppa. Zasługi Reusa były tak motywujące, że wkońcu Borussia zaczęła grać lepszą efektywniejszą piłkę.Odrazu rzucili się do ataków chcąc strzelić zwycięzkiego gola. Do niecodziennej sytuacji doszło w 73 minucie meczu kiedy to główny arbiter spotkania Michael Weiner doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Po paru minutach doszło do rowiązania całej sytuacji. Michael Weiner zajął pozycję Mike`a Pickela sędziego techniczneego, który za to zastąpił Norberta Grudzinskiego będąc sędzią liniowym a sam Norbert został arbitrem głownym.W 79 minucie kolejną sytuację bramkową miała najjaśniejsza postać tego meczu Marco Reus, który wykonując rzut wolny uderzyl bardzo celnie pod poprzeczkę niestety bramkarz gospodarzy sparowal tą pilkę na rzut rożny.Wszystkiego starania ze strony BVB i zmiany, który dokonał Jurgen Klopp dały o sobie znać. Przypomnijmy ze w miejsce bardzo słabego w tym meczu Oliwiera Kircha wszedł Nuri Sahin a pozycję Mkhitaryana przejął Aubameyang.Na zwycięzki gol gości musieliśmy czekać do 83 minuty kiedy to po rajdzie Pierrce Emerick Aumbameyanga , który w polu karnym oszukał zwodem obrone Stutgartu przekładając sobie piłkę na prawą nogę i płaskim , dokładnym podaniem poczęstował Marco Reusa , który nie mógł tego zmarnować.Piłka po uderzeniu obila się jeszcze o obrońcę gospodarzy i zmienila nieco tor lotu i w tym momencie bramkarz Stutgartu nie potrafił tego wybronić.Wygrana BVB dała im 2 lecz wciąż niepewne miejsce w Bundeslidze.Do konca sezonu pozostało jeszcze pare kolejek i wszystko może się wydarzyć. Przypomnę jeszcze, że oprócz goniącej BVB drużynę Schalke wciąż chcą się liczyć o podium takie drużyny jak Bayer Leverkusen, który ma 47 punktow i Wolsburg mający punktow 44. To są statystyki , który mogą się drastycznie zmienić dlatego zawodnicy z Zagłębia Ruhry muszą się jeszcze bardzo postarać by móc cieszyć się wicemistrzostwem Bundesligi.Zapraszam serdecznie na kolejny post odwołujący się do meczu Ligi Mistrzow, w którym BVB podejmie na Estadio Santiado Bernabeu Real Madryt. Do usłyszenia.
VfB Stuttgart - Borussia Dortmund 2:3 (2:1)
1:0 Gentner (9.)
2:0 Harnik (19.)
2:1 Reus (30.)
2:2 Reus (68., karny)
2:3 Reus (82.)
VfB Stuttgart: Ulreich – Schwaab, Rüdiger, Niedermeier, Boka – Traore (70. Sakai), Gruezo, Gentner, Harnik (86. Cacau)– Ibisević, Didavi (60. Maxim)
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Großkreutz, Sokratis, Hummels, Durm – Kirch (60. Aubameyang), Kehl – Hofmann (76. Jojić), Mkhitaryan (60. Sahin), Reus – Lewandowski
Żółte kartki:
Kirch (35.)
Niedermeier (63.)
Niedermeier (67.,czerwona)
Großkreutz (90+6.)
Widzów: 59 900
Sędzia: Michael Weiner (Hasede), Norbert Grudzinski (Hamburg)
czwartek, 27 marca 2014
Podsumowanie 26 i 27 kolejki Bundesligi
Zapraszam na krótkie i rzetelne podsumowanie 26 i 27 kolejki Bundesligi. Zawodnicy Borussii w tych kolejkach musieli się zmierzyć z takimi zespołami jak Hannover96 oraz Schalke04. Zacznijmy od meczu na wyjeździe.
Borussia po przegranym meczu u siebie z Borussia M. musiała przełamać się i odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej.Mecz od początku przebiegał raczej zgodnie z myślą Jurgena Kloppa. Borussia dobrze kryła a Hannover mimo równego posiadania piłki z BVB poza wymianą podań w środku pola i nielicznymi dośrodkowaniami nie miał wiele do powiedzenia.Zawodnicy BVB czuli się pewnie na boisku , wymieniali mnóstwo podań , ustawiali się na pozycjach , wystawiali i się i to wszystko dało o sobie znać w 43 minucie spotkania kiedy to Hummels(43 minuta) wbił piłkę do siatki. Pierwsze 45 minut spotkania było zdominowane przez żółto-czarnych , którzy nie mieli większych problemów z gospodarzami tego spotkania. Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza , BVB nie odpuszczało i chciało pokazać , że to nie koniec silnej drużyny dwóch ostatnich sezonów ( jak to mówią wszyscy , choć jestem innego zdania) i chcą coś sobie i swoim wielkim fanom udowodnić. W końcu padła druga bramka , którą strzelił Robert Lewandowski. Po fenomenalnej akcji i dryblingu 3,4 zawodników Hannoveru wbił piłkę do siatki i podwyższył rezultat na 2:0. Wejście Marco Reusa pomogło podnieść motywację zawodników i pokazał ,że żadna kontuzja nie jest w stanie wybić go z formy strzelając bramkę w samej końcówce spotkania. Wygrana 3:0 BVB09 przypomniała nam fanom , neutralnym widzom , którzy interesują się Bundesligą i trenerowi, że wciąż są silną drużyną i chcą utrzymać 2 miejsce w lidze.Można stwierdzić ze te 3 punkty dały większą pewność siebie zawodnikom z Zagłębia Ruhry i na pewno będą walczyć o wicemistrzostwo Bundesligi oraz godnie reprezentować klub w meczach z Realem Madryt.
27 kolejka Bundesligi.Derby Derby Derby.Borussia na własnym stadionie podejmowała klub Schalke04. Był to szczególny mecz dla obu drużyn , gdyż BVB miało tylko jedno oczko przewagi w tabeli nad Schalke.
Cały mecz dominowała drużyna Borussii Dortmund i to nie ulega żadnym wątpliwościom. Drużyna gości nie potrafiła przebić się przez obronę BVB i ostatnio świetną grę Hummelsa , który najwyraźniej wraca do życiowej formy.Wszystko wyglądałoby pięknie 3 punkty z odwiecznym rywalem i spora przewaga w tabeli.Niestety zabrakło szczęścia. Zawodnicy Borussii mieli wiele sytuacji , których nie potrafili wykorzystać. Mogę wymienić minimum po dwie akcji każdego zawodnika ofensywnego BVB , który mógł uszczęśliwić trenera i kibiców. Zabrakło zimnej krwi , cierpliwości i wykończenia. Koniec końcem jedyny plus tego meczu to coraz lepsza forma zawodników BVB w co jak każdy wierzy przełoży się na spotkanie na Santiago Bernabeu z Realem Madryt.
Moim zdaniem , chłopaki robią małe kroczki do przodu i mimo wielu kontuzji oraz spadków formy jesteśmy w stanie walczyć z Realem Madryt w Lidze Mistrzów i trafić do półfinałów.
"Do póki walczysz jesteś zwycięzca". Takim akcentem kończę ten post i zapraszam na następne posty i najbliższy post pomeczowy ze spotkania BVB ze Stuttgartem.
Borussia po przegranym meczu u siebie z Borussia M. musiała przełamać się i odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej.Mecz od początku przebiegał raczej zgodnie z myślą Jurgena Kloppa. Borussia dobrze kryła a Hannover mimo równego posiadania piłki z BVB poza wymianą podań w środku pola i nielicznymi dośrodkowaniami nie miał wiele do powiedzenia.Zawodnicy BVB czuli się pewnie na boisku , wymieniali mnóstwo podań , ustawiali się na pozycjach , wystawiali i się i to wszystko dało o sobie znać w 43 minucie spotkania kiedy to Hummels(43 minuta) wbił piłkę do siatki. Pierwsze 45 minut spotkania było zdominowane przez żółto-czarnych , którzy nie mieli większych problemów z gospodarzami tego spotkania. Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza , BVB nie odpuszczało i chciało pokazać , że to nie koniec silnej drużyny dwóch ostatnich sezonów ( jak to mówią wszyscy , choć jestem innego zdania) i chcą coś sobie i swoim wielkim fanom udowodnić. W końcu padła druga bramka , którą strzelił Robert Lewandowski. Po fenomenalnej akcji i dryblingu 3,4 zawodników Hannoveru wbił piłkę do siatki i podwyższył rezultat na 2:0. Wejście Marco Reusa pomogło podnieść motywację zawodników i pokazał ,że żadna kontuzja nie jest w stanie wybić go z formy strzelając bramkę w samej końcówce spotkania. Wygrana 3:0 BVB09 przypomniała nam fanom , neutralnym widzom , którzy interesują się Bundesligą i trenerowi, że wciąż są silną drużyną i chcą utrzymać 2 miejsce w lidze.Można stwierdzić ze te 3 punkty dały większą pewność siebie zawodnikom z Zagłębia Ruhry i na pewno będą walczyć o wicemistrzostwo Bundesligi oraz godnie reprezentować klub w meczach z Realem Madryt.
27 kolejka Bundesligi.Derby Derby Derby.Borussia na własnym stadionie podejmowała klub Schalke04. Był to szczególny mecz dla obu drużyn , gdyż BVB miało tylko jedno oczko przewagi w tabeli nad Schalke.
Cały mecz dominowała drużyna Borussii Dortmund i to nie ulega żadnym wątpliwościom. Drużyna gości nie potrafiła przebić się przez obronę BVB i ostatnio świetną grę Hummelsa , który najwyraźniej wraca do życiowej formy.Wszystko wyglądałoby pięknie 3 punkty z odwiecznym rywalem i spora przewaga w tabeli.Niestety zabrakło szczęścia. Zawodnicy Borussii mieli wiele sytuacji , których nie potrafili wykorzystać. Mogę wymienić minimum po dwie akcji każdego zawodnika ofensywnego BVB , który mógł uszczęśliwić trenera i kibiców. Zabrakło zimnej krwi , cierpliwości i wykończenia. Koniec końcem jedyny plus tego meczu to coraz lepsza forma zawodników BVB w co jak każdy wierzy przełoży się na spotkanie na Santiago Bernabeu z Realem Madryt.
Moim zdaniem , chłopaki robią małe kroczki do przodu i mimo wielu kontuzji oraz spadków formy jesteśmy w stanie walczyć z Realem Madryt w Lidze Mistrzów i trafić do półfinałów.
"Do póki walczysz jesteś zwycięzca". Takim akcentem kończę ten post i zapraszam na następne posty i najbliższy post pomeczowy ze spotkania BVB ze Stuttgartem.
sobota, 22 marca 2014
Godzina 15:30 , 22 marca - Mecz wyjazdowy z Hannoverem.
Za nie całe 3 godziny Borussia Dortmund podejmie walkę o punkty z gospodarzem dzisiejszego meczu Hannoverem.Ogromne wyzwanie dla Borussii i oczekiwania ze strony zawodników. Na mecz przyjedzie ponad 5000 tysięcy fanów BVB, którzy wierzą w zwycięstwo i powrót do siebie z 3 punktami.W tym sezonie jedynym plusem gry Borussii są mecze wyjazdowe. Na 8 spotkań drużyna z Dortmundu wygrała aż 7. To dobry rezultat w przeciwieństwie do gry u siebie ale o tym na chwilę zapomnijmy. Skupmy się lepiej na tym jak do tego meczu mają zamiar podejść zawodnicy i szkoleniowiec BVB.Ww ostatnich meczach wszystkie atuty , z których słyną zawodnicy z Zagłębia Ruhry są praktycznie niewidoczne. Nie śmiałbym oczerniać swojej drużyny jako wierny fan lecz nurtuje mnie podejście zawodników do meczów. Według mnie brakuje jakieś motywacji , napędu , którym Borussia niszczyła większość swoich rywali. Gdzie jest ten pressing , gdzie dwóch albo i 3 zawodników stało przy rywalu. Gdzie są te wspaniałe kontrataki , w których wystarczyły 4 podania, po których padały wspaniałe bramki. Oczekiwania ze strony kibiców i szefostwa są ogromne. Czy mecz z drużyną Hannoveru postawi zawodników Borussii na nogi i utworzy pomiędzy nimi znów tą więź i wsparcie , które przez 2 sezony dawało o sobie znać. Nie bez powodu Borussia Dortmund trafiła aż do finału Ligi Mistrzów. Oczywiste jest to,że jeden mecz w lidze nie wystarczy by wybuchła nagła rewolucja duchowa czy tez fizyczna mobilizacja drużyny ale na pewno byłoby to coś w rodzaju większej pewności siebie przed nadchodzącym meczem z Realem Madryt.
Wszystkich serdecznie zapraszam do oglądania tego spektaklu.Tych, którzy chcą obejrzeć mecz a nie wiedzą gdzie wysyłam na stronę meczyki.pl.
Mój wynik na dzisiaj to 2:0 .
Wyjściowa jedenastka BVB na mecz z Hannoverem 96:
Wszystkich serdecznie zapraszam do oglądania tego spektaklu.Tych, którzy chcą obejrzeć mecz a nie wiedzą gdzie wysyłam na stronę meczyki.pl.
Mój wynik na dzisiaj to 2:0 .
Wyjściowa jedenastka BVB na mecz z Hannoverem 96:
Borussia Dortmund: Weidenfeller - Piszczek, Sokratis, Hummels, Durm - Sahin, Kirch - Hofmann, Mkhitaryan, Großkreutz - Lewandowski
Ławka: Alomerović, Friedrich, Kehl, Jojić, Reus, Schieber, Ducksch
Hannover 96: Zieler - Sakai, Hoffmann, Schulz, Pocognoli - Schmiedebach, Sane - Huszti, Bittencourt, Stindl - Prib
Ławka: Marcelo, Miller, Pander, Rajtoral, Schlaudraff, Sulejmani, Ya Konan
Awans do ćwierćfinałów,powrót na Estadio Santiago Bernabeu i znów utrzymujące się fatum kontuzji , czyli mix rzetelnych informacji z ostatniego tygodnia życia BVB
Borussia Dortmund po niestety przegranym meczu z Saint Petersburgiem awansowała do fazy ćwierćfinałowej Ligi mistrzów. W dwu meczu wygrała 5:4 (1 mecz-4:2 dla Borussii, 2 mecz-2:1 dla Petersburga).Każdego cieszy fakt, że żółto-czarni będą reprezentować siebie i swoich wiernych fanów w dalszych rozgrywkach najważniejszego turnieju klubowego na świecie.Mecz przegrany przez żółto-czarnych pokazał, że spadek formy w zespole ciągle się utrzymuje . Był to jeden ze słabszych meczy Borussii na własnym stadionie w tym sezonie.Niestety muszę przyznać jako ogół społeczności piłkarskiej ale też fan Borussii , że przysypiałem na tym meczu. Borussia wyszła na boisko bez wigoru z pewnością ze ten awans im się należy. Nie zauważyłem pressingu , z którego słynie Borussia. Żadnych istotnych kontrataków , z których również słynie nasza drużyna. Muszę jedynie przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie gra Schmelzera , który pokazał się z dobrej strony. Jego jedynego grę oglądało mi się całkiem przyjemnie. Rozegrał dobre spotkanie i udowodnił , że należy do obrońców klasy światowej i nawet kontuzja nie powstrzyma go przed rozgrywaniem następnych najlepszych meczy w jego karierze. Pisze następnych , gdyż jest to zawodnik , który daje z siebie w meczach 10000 % i jest to widoczne w przeciwieństwie do innych zawodników z Zagłębia Ruhry w ostatnich meczach. BVB miało sporo szczęścia, że ten mecz zakończył się takim a nie innym wynikiem. Piękna bramka Hulka miała otworzyć oczy Borussii, by przestali grac nudną i bezwartościową piłkę. Było inaczej i Borussia z minuty na minutę grała coraz gorzej. Nasz honor ocalił Sebastian Kehl. Siła doświadczenia wieloletniego zawodnika Borussii Dortmund dała o sobie znać.
Przypomnę, że oprócz gola dla Borussii przez Kehla i bramki dla Saint Petersburga przez Hulka jedno oczko dla Rosjan dorzucił Wenezuelczyk Rondon.
Pomińmy fakt tego meczu i skupmy się teraz na niedalekiej przyszłości BVB. Już drugiego kwietnia czeka nas mecz w Hiszpanii z drużyną, która w tym sezonie formą przebija nawet nieskazitelną Barcelonę.Wygrywa każde swoje spotkania, wręcz czasami demoluje swoich rywali. Przykładem jest drużyna Schalke, która goni drużynę BVB w Bundeslidze a jednak z Madrytem przegrała w pierwszym meczu Ligi Mistrzów aż 6:1.Niesamowity wynik , parada bramek i dowód na to, że Real Madryt wraz z Bayernem Monachium to pretendenci do zdobycia tegorocznego pucharu Ligi Mistrzów.Mawia się , że nic dwa razy się nie zdarza.Przypomnijmy , że w poprzednich rozgrywkach LM Borussia bez problemu ogrywała Real Madryt i potrafiła strzelić aż 4 bramki , których bohaterem jest nasz rodak Robert Lewandowski.Z pomocą swoich partnerów z boiska czterokrotnie upokorzył tak znaną i renomowaną markę Madrytu.Niestety sporo się zmieniło i jeśli Borussia Dortmund przejdzie do półfinałów Ligi Mistrzów będę świadkiem piłkarskiego cudu albo nagłej przemiany BVB. Będąc ogromnym fanem Borussii więrzę, że mimo braku większych szans na awans chłopaki pokażą klasę , wspomnieniami wrócą do tych wygranych meczy z Realem i pokażą dobrą piłkę. Dla nas fanów , kibiców byłoby to właściwe i godne pożegnanie z Ligą Mistrzów. Sporą stratą jest brak w pierwszym meczu Roberta i Schmelzera. Roberta przez kolekcję żółtych kartek i pauzowanie a Schmelzera przez odnowienie się kontuzji i pauzy przez minimum miesiąc czasu.Czekam na ten mecz z niecierpliwością bo wierzę, że nie damy plamy i postaramy się nawet o remis.
Zatem gorąco dopingujmy naszych chłopaków i czekajmy na 2 kwietnia , gdzie wszystko ma prawo się zdarzyć. Pozdrawiam i czekam na wasze opinie , komentarze odnośnie sytuacji Borussii , meczu na San Siro i wszystkiego co wam przyjdzie do głowy. Oczywiście wszystkiego związanego z dzielną drużyną BVB.
Na koniec podrzucę wam oceny meczowe obu drużyn zrealizowanych przez magazyn sportowy Kicker.
Przypomnę, że oprócz gola dla Borussii przez Kehla i bramki dla Saint Petersburga przez Hulka jedno oczko dla Rosjan dorzucił Wenezuelczyk Rondon.
Pomińmy fakt tego meczu i skupmy się teraz na niedalekiej przyszłości BVB. Już drugiego kwietnia czeka nas mecz w Hiszpanii z drużyną, która w tym sezonie formą przebija nawet nieskazitelną Barcelonę.Wygrywa każde swoje spotkania, wręcz czasami demoluje swoich rywali. Przykładem jest drużyna Schalke, która goni drużynę BVB w Bundeslidze a jednak z Madrytem przegrała w pierwszym meczu Ligi Mistrzów aż 6:1.Niesamowity wynik , parada bramek i dowód na to, że Real Madryt wraz z Bayernem Monachium to pretendenci do zdobycia tegorocznego pucharu Ligi Mistrzów.Mawia się , że nic dwa razy się nie zdarza.Przypomnijmy , że w poprzednich rozgrywkach LM Borussia bez problemu ogrywała Real Madryt i potrafiła strzelić aż 4 bramki , których bohaterem jest nasz rodak Robert Lewandowski.Z pomocą swoich partnerów z boiska czterokrotnie upokorzył tak znaną i renomowaną markę Madrytu.Niestety sporo się zmieniło i jeśli Borussia Dortmund przejdzie do półfinałów Ligi Mistrzów będę świadkiem piłkarskiego cudu albo nagłej przemiany BVB. Będąc ogromnym fanem Borussii więrzę, że mimo braku większych szans na awans chłopaki pokażą klasę , wspomnieniami wrócą do tych wygranych meczy z Realem i pokażą dobrą piłkę. Dla nas fanów , kibiców byłoby to właściwe i godne pożegnanie z Ligą Mistrzów. Sporą stratą jest brak w pierwszym meczu Roberta i Schmelzera. Roberta przez kolekcję żółtych kartek i pauzowanie a Schmelzera przez odnowienie się kontuzji i pauzy przez minimum miesiąc czasu.Czekam na ten mecz z niecierpliwością bo wierzę, że nie damy plamy i postaramy się nawet o remis.
Zatem gorąco dopingujmy naszych chłopaków i czekajmy na 2 kwietnia , gdzie wszystko ma prawo się zdarzyć. Pozdrawiam i czekam na wasze opinie , komentarze odnośnie sytuacji Borussii , meczu na San Siro i wszystkiego co wam przyjdzie do głowy. Oczywiście wszystkiego związanego z dzielną drużyną BVB.
Na koniec podrzucę wam oceny meczowe obu drużyn zrealizowanych przez magazyn sportowy Kicker.
Borussia Dortmund:
Weidenfeller (3) - Piszczek (4), Sokratis (3,5), Hummels (4,5), Schmelzer (2,5) - Kehl (2,5), Sahin (4,5) - Aubameyang (4,5), Mkhitaryan (4,5), Großkreutz (4) - Lewandowski (4)
Zmiennicy:
Milos Jojić, Erik Durm i Jonas Hofmann - bez ocen
Zenit St. Petersburg:
Malafeev (3)- Anyukov (4), Hubocan (4), Lombaerts (4), Criscito (3) - Witsel (2,5), Fayzulin (3,5) - Shatov (3,5), Hulk (2,5) - Danny (2,5), Kerzhakov (4)
Zmiennicy:
Neto, Rondon i Smolnikov - bez ocen
Ocena meczu: 3,5.
W pierwszej połowie spotkania obie drużyny prowadziły otwartą grę. Po przerwie mecz stracił swoją atrakcyjność, pomimo bramki zdobytej na 2:1.
Nota sędziego: 3,5.
W pierwszej połowie podejmowane przez niego decyzje były dobre. Po przerwie pomylił się w kilku pojedynczych przypadkach.
Zawodnik spotkania: Danny (Zenit St. Petersburg).
Gra pełna pomysłów o dużym zasięgu działania.
wtorek, 18 marca 2014
Przed rewanżem z Zenitem, czyli osłabiona wyjściowa 11 BVB
19 marca o godzinie 20:45 Borussia Dortmund na własnym stadionie podejmie drużynę z Petersburga.
Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie rozegrane na Pietrowski Park wygrali 4:2 zawodnicy BVB. Bramki dla gości strzelali: Robert Lewandowski, który ucieszył nas dwiema bramkami i po jednej Marco Reus wraz z Henrikhem Mkhitaryanem.Honor gospodarzy uratowali Shatov i Hulk strzelając po jednej bramce.Nie ulega wątpliwości, że piłkarze Borussii Dortmund wygrali zasłużenie oraz tego , że jedną nogą są już w kolejnej fazie rozgrywek Ligi Mistrzów.
Wszystko wygląda wspaniale , przewaga dwóch bramek na wyjeździe , która liczy się podwójnie lecz z drugiej strony presja ostatnio średniej gry na własnym stadionie,kontuzje i porażka w ostatnim sobotnim meczu z Borussią Monchngladbach 2:1.Tu zaczynają się nerwy i pot zdekoncentrowanego Jurgena Kloppa , który nie ma zbytnio wyboru na mecz z Petersburgiem. Od początku sezonu Borussia przeżywa kryzys związany z brakiem podstawowych zawodników. Klątwa trwa i nie zapowiada się na to by miała w najbliższym czasie zniknąć.Pomijając zawodników zwolnionych do końca sezonu takich jak Jakub Błaszczykowski, Ilkay Gundogan, Sven Bender,Neven Subotic brakuje kolejnego ważnego zawodnika żółto-czarnych czyli Marco Reusa.W prasie , na portalach internetowych mówiło się , że zagra , że jest już gotowy. Okazało się , że nie. Na przedmeczowej konferencji wszystkie niejasności rozwiał trener BVB mówiąc ze Reus nie zagra.Stwierdził , że mimo uleczonej kontuzji nie jest w 100 % przygotowany do meczu i nie chce ryzykować zdrowia swojego cennego zawodnika.Omińmy to fatum kontuzji i wróćmy do świata wspaniałych bramek,ciągłych niespodzianek i pamiętajmy o tych , którzy odmawiają kontuzjom i zaskakują nas z meczu na mecz.Fakt jak jest taki , że Borussia oprócz tych , których wymieniłem posiada wielu innych utalentowanych zawodników , którzy potrafią strzelać piękne gole. Oczywiste jest to , że jednym z nich jest nasz rodak Robert.Bez słodzenia mogę stwierdzić, że ten zawodnik zaskakuje nas z meczu na mecz i rośnie na gwiazdę światowego formatu.Oprócz niego mamy Łukasza, który z meczu na mecz wraca do formy , ciężko trenuję by ją odzyskać i jest to widoczne z każdym następnym meczem w Bundeslidze.Nie zapomnijmy o Mkhitaryanie , Sahinie i Schmelzerze , który tak samo wraca na szczyty swojej formy. Hummelsa , który mimo swojej długiej kontuzji robi już na boisku dobre wrażenie i innych fantastycznych chłopaków.Zapowiada nam się niezwykle emocjonujące widowisko i wierzę , że zawodnicy z Signal Iduna Park , pokażą , że kryzys w BVB to bujda i strzelą wiele pięknych bramek.
Pod koniec pare ciekawostek o dotychczasowych starciach obu drużyn:
Nie zapomnijmy również o przewidywanych wyjściowych 11 na jutrzejszy mecz Ligi Mistrzów:
Borussia Dortmund
Wyjściowa jedenastka: Weidenfeller - Piszczek, Sokratis, Hummels, Schmelzer - Kehl, Sahin - ???Reus???, H. Mkhitaryan, Großkreutz - Lewandowski
Trener: Klopp
Zenit Sankt Petersburg
Wyjściowa jedenastka: Lodygin - Anyukov, Hubocan, Lombaerts, Criscito - Witsel, Zyryanov - Hulk, Fayzulin, Shatov - Rondon
Trener: Semak
Obsada sędziowska: arbiter główny - Undiano Mallenco; asystenci: Cabanero Martinez, Diaz Perez del Palomar; za bramkami: Clos Gomez, Teixeira Vitienes, sędzia techniczny - Yuste Jimenez
Stadion: Westfalenstadion (Dortmund)
Przy Marco Reusie dopisałem znaki zapytania , ponieważ nie wiem kto zagra na jego pozycji.
Podsumowując zapraszam wszystkich na jutrzejszy mecz i na niezapomniane wrażenia.
Mój typowany wynik na jutro to 2:1 dla BVB.
Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie rozegrane na Pietrowski Park wygrali 4:2 zawodnicy BVB. Bramki dla gości strzelali: Robert Lewandowski, który ucieszył nas dwiema bramkami i po jednej Marco Reus wraz z Henrikhem Mkhitaryanem.Honor gospodarzy uratowali Shatov i Hulk strzelając po jednej bramce.Nie ulega wątpliwości, że piłkarze Borussii Dortmund wygrali zasłużenie oraz tego , że jedną nogą są już w kolejnej fazie rozgrywek Ligi Mistrzów.
Wszystko wygląda wspaniale , przewaga dwóch bramek na wyjeździe , która liczy się podwójnie lecz z drugiej strony presja ostatnio średniej gry na własnym stadionie,kontuzje i porażka w ostatnim sobotnim meczu z Borussią Monchngladbach 2:1.Tu zaczynają się nerwy i pot zdekoncentrowanego Jurgena Kloppa , który nie ma zbytnio wyboru na mecz z Petersburgiem. Od początku sezonu Borussia przeżywa kryzys związany z brakiem podstawowych zawodników. Klątwa trwa i nie zapowiada się na to by miała w najbliższym czasie zniknąć.Pomijając zawodników zwolnionych do końca sezonu takich jak Jakub Błaszczykowski, Ilkay Gundogan, Sven Bender,Neven Subotic brakuje kolejnego ważnego zawodnika żółto-czarnych czyli Marco Reusa.W prasie , na portalach internetowych mówiło się , że zagra , że jest już gotowy. Okazało się , że nie. Na przedmeczowej konferencji wszystkie niejasności rozwiał trener BVB mówiąc ze Reus nie zagra.Stwierdził , że mimo uleczonej kontuzji nie jest w 100 % przygotowany do meczu i nie chce ryzykować zdrowia swojego cennego zawodnika.Omińmy to fatum kontuzji i wróćmy do świata wspaniałych bramek,ciągłych niespodzianek i pamiętajmy o tych , którzy odmawiają kontuzjom i zaskakują nas z meczu na mecz.Fakt jak jest taki , że Borussia oprócz tych , których wymieniłem posiada wielu innych utalentowanych zawodników , którzy potrafią strzelać piękne gole. Oczywiste jest to , że jednym z nich jest nasz rodak Robert.Bez słodzenia mogę stwierdzić, że ten zawodnik zaskakuje nas z meczu na mecz i rośnie na gwiazdę światowego formatu.Oprócz niego mamy Łukasza, który z meczu na mecz wraca do formy , ciężko trenuję by ją odzyskać i jest to widoczne z każdym następnym meczem w Bundeslidze.Nie zapomnijmy o Mkhitaryanie , Sahinie i Schmelzerze , który tak samo wraca na szczyty swojej formy. Hummelsa , który mimo swojej długiej kontuzji robi już na boisku dobre wrażenie i innych fantastycznych chłopaków.Zapowiada nam się niezwykle emocjonujące widowisko i wierzę , że zawodnicy z Signal Iduna Park , pokażą , że kryzys w BVB to bujda i strzelą wiele pięknych bramek.
Pod koniec pare ciekawostek o dotychczasowych starciach obu drużyn:
- Borussia Dortmund rozegra swoje 199 spotkanie w europejskich pucharach. Do tej pory zwyciężyli 99 razy.
- W 12 pojedynkach UEFA, w których wicemistrzowie Niemiec pierwszy mecz wygrali na terenie przeciwników, awansowali dalej 11 razy. Wyjątek miał miejsce podczas trzeciej rundy, kiedy to Dortmund zwyciężył na KRC Genk 1:0, a poniósł klęske u siebie 2:1.
- Klub z Zagłębia Ruhry dotychczas grając na własnym stadionie, ani razu nie przegrał z drużyną rosyjską i nie stracił gola.
- Po raz pierwszy od 16 lat, Borussia jest dwa razy pod rząd w rundzie pucharowej Ligi Mistrzów. Ostatnio udało się to w roku 1996/97, kiedy to BVB wygrało Champions Leauge oraz w 1997/98, kiedy dotarli do półfinału.
- Po raz drugi w swojej histori Zenit Petersburg dotarł do drugiej rundy. W sezonie 2011/2012 pokonali Benfice 3:2 u siebie, a na wyjeździe przegrali 2:0.
- Zenit przegrał w sobotę 0:1 z CSKA Moskwa. Była to pierwsza porażka tego zespołu w lidze od października 2013 roku.
Nie zapomnijmy również o przewidywanych wyjściowych 11 na jutrzejszy mecz Ligi Mistrzów:
Borussia Dortmund
Wyjściowa jedenastka: Weidenfeller - Piszczek, Sokratis, Hummels, Schmelzer - Kehl, Sahin - ???Reus???, H. Mkhitaryan, Großkreutz - Lewandowski
Trener: Klopp
Zenit Sankt Petersburg
Wyjściowa jedenastka: Lodygin - Anyukov, Hubocan, Lombaerts, Criscito - Witsel, Zyryanov - Hulk, Fayzulin, Shatov - Rondon
Trener: Semak
Obsada sędziowska: arbiter główny - Undiano Mallenco; asystenci: Cabanero Martinez, Diaz Perez del Palomar; za bramkami: Clos Gomez, Teixeira Vitienes, sędzia techniczny - Yuste Jimenez
Stadion: Westfalenstadion (Dortmund)
Przy Marco Reusie dopisałem znaki zapytania , ponieważ nie wiem kto zagra na jego pozycji.
Podsumowując zapraszam wszystkich na jutrzejszy mecz i na niezapomniane wrażenia.
Mój typowany wynik na jutro to 2:1 dla BVB.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



